Cytaty o wyobcowaniu

32 cytaty · 16 autorów

Cytaty

  1. A także czułem w sobie – jak mi się to w ostatnich czasach zdarzało przy tego rodzaju rozrywkach – różne opory i zahamowania, niechęć wchodzenia do wielkich, przepełnionych i hałaśliwych sal, jakąś subtelną nieśmiałość przed obcą atmosferą, przed światem salonowców, przed tańcem.

  2. Nic nie stymuluje magicznych nerwów bardziej od uczucia niedopasowania.

  3. To wspaniałe przyjęcie. Żałuję, że mnie tu nie ma.

  4. Czułam, że rozmazuję się w tym świetle jak negatyw jakiejś osoby, której nigdy w życiu nie widziałam.

  5. Kiedy byłem mały, ciotka Bigeols mówiła: „Jak będziesz za długo patrzył w lustro, zobaczysz małpę.” Widocznie patrzyłem jeszcze dłużej: to, co widzę, jest poniżej małpy, na pograniczu świata roślinnego, na poziomie polipów.

  6. Wracam jakoś do domu i rzucam z siebie umundurowanie, zresztą i tak miałem to zrobić. Wyjmuję z szafy swój ubiór i przebieram się. Czuję się w nim nieswojo. Garnitur jest za wąski i kusy, zmężniałem w wojsku. Kołnierzyk i krawat sprawiają mi wiele trudności. W końcu siostra zawiązuje węzeł. Jak lekkie jest takie ubranie, ma się wrażenie, że się jest w samych kalesonach i koszuli. Oglądam się w lustrze. Dziwny widok. Opalony, nieco wyrośnięty konfirmant patrzy na mnie ze zdziwieniem. Matka jest zadowolona, że się przebrałem, jestem jej przez to bliższy. Natomiast ojciec wolałby, abym szedł z nim do znajomych w mundurze. Lecz ja nie mam do tego zbytniej ochoty.

  7. Pana zainteresowania, to, z czym pan wrócił, są wysepką w morzu ignorancji. Wątpię, czy wielu ludzi chciałoby słuchać tego, co ma pan do opowiedzenia.

    s. 75

  8. Każdy jest pogrążony w swojej osobistej śpiączce.

  9. Swemi powszedniemi sprawami przestał i nie chciał się zajmować wcale. Żadnej gospodyni zgoła się nie lękał, bodajby nawet najgorsze miała względem niego zamiary. Ale zatrzymać się na schodach, słuchać byle gadaniny o tych codziennych, drobiazgach, które go nic a nic nie obchodzą, wszystkie te natrętne domagania się zapłaty, groźby, skargi, a przytem samemu kręcić się, przepraszać, wyłgiwać, – nie, lepiej już, jak kot, prześlizgnąć się przez schody i drapnąć, nie widząc się z nikim.

  10. Działo się w nim coś zupełnie mu nieznanego, nowego, coś, czego nigdy nie odczuwał. Nie tyle umysłem, ile intuicją, całą siłą uczucia pojął, że nie tylko z czułymi zwierzeniami, jak przedtem, ale z niczym w ogóle nie może się już więcej zwracać do tych ludzi, do kancelarii cyrkułu; niechby to byli nawet rodzeni jego bracia i siostry, a nie porucznicy dzielnicowi, również nie miałby po co zwracać się do nich ani teraz, ani w żadnym innym momencie życia; nigdy dotychczas nie doznawał jeszcze równie dziwnego i przerażającego uczucia. A najbardziej męczyło go to, że było to raczej wrażenie nić świadomość, bezpośrednie doznanie, najboleśniejsze ze wszystkich przeżytych przez niego dotąd wrażeń.

  11. Wszyscy kręcą się wokół mnie jak zjawy, ukazują się i nikną, niczego nie rozumieją, a ja to tylko wiem, że jestem jednym z tych cieni.

    s. 75

  12. Ale teraz jestem gotów się urodzić. W końcu przychodzę na świat. Świat, w którym nigdy nie będę się czuł dobrze, którego nigdy nie zrozumiem ani nie zaaprobuję i któremu nie wybaczę.