Cytaty o społeczeństwie

25 cytatów · 15 autorów

Cytaty

  1. W co motłoch nauczył się niegdyś wierzyć bezpodstawnie, któż by mógł to, ujawniając grunt i podstawy - obalić?

    Część czwarta i ostatnia: O wyższym człowieku, 9. · s. 369

  2. Masy ludzkie - mówił mi ojciec - nienawidzą obrazu człowieka. Masa jest bowiem niespójna, dąży równocześnie w wielu sprzecznych kierunkach i nie dopuszcza do wysiłku twórczego. Z pewnością to źle, kiedy jeden człowiek gnębi stado. Ale nie tu doszukuj się największego zniewolenia: dochodzi do niego, kiedy stado gnębi człowieka.

    s. 62

  3. Nigdy [...] nie można odgadnąć, jak postąpi pojedyncza osoba, natomiast dokładnie da się przewidzieć, co zrobi pewna określona grupa ludzi.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

  4. Indywidualności się różnią, ale procenty pozostają niezmienne.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

  5. [...] podczas gdy każdy z osobna człowiek stanowi zagadkę nie do rozwiązania, to w skupisku staje się matematycznym pewnikiem.

    Rozdział X, Koniec wyspiarza · s. 100

  6. Nigdy nie trzeba zgadzać się z tłumem, nawet jeśli ma rację.

  7. Człowiek, jak każda małpa, jest zwierzęciem społecznym, a społeczeństwo rządzi się kumoterstwem, nepotyzmem, lewizną i plotkarstwem, uznając je za podstawowe normy postępowania etycznego [...]. To czysta biologia.

    wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 12

  8. Przeważnie ludzie są jak liść, co leci z wiatrem to tu, to tam, kręci się i wiruje, aż spadnie na ziemię. Inni zaś, nieliczni, są jak gwiazdy, które poruszają się stałym torem, nie dosięgnie ich żaden wiatr, w samych sobie znajdują prawo i drogę.

  9. Wszystko bowiem, co teraz istnieje jako wspólnota, jest tylko tworzeniem stada. Ludzie garną się ku sobie, ponieważ wzajemnie siebie się obawiają - osobno panowie, osobno robotnicy i osobno uczeni!

    wypowiada Maks Demian · Rozdział siódmy, Pani Ewa

  10. Wszędzie [...] panuje zbiorowość i tworzą się stada, nigdzie jednak nie ma swobody ani miłości. I wszelkie rodzaje tej wspólnoty, od korporacji studenckich i związków śpiewaczych, aż po struktury państw, są tworami powstałymi z przymusu, wspólnotą zrodzoną z lęku, ze strachu, z trudnych sytuacji, we wnętrzu swoim przestarzałą już, przegniłą i bliską upadku.

    wypowiada Maks Demian · Rozdział siódmy, Pani Ewa

  11. Vinson wciąż tylko napominał, żeby „ujednolicać” i „upraszczać”. A przecież nie ze wszystkim tak można. Chcę przez to powiedzieć, że pewnych spraw człowiek nie może ujednolicić, uprościć, i tylko dlatego, że ktoś mu tak nakazuje.

    Rozdział 24

  12. Jeśli pojawia się coś, co burzy spokój grupy, próbujemy się tego pozbyć - tak było kiedyś i to się nie zmieniło do dziś.

    II. Królowa gry w otello · s. 62