Cytaty o śmierci

944 cytaty · 302 autorzy

Cytaty

  1. Ja umieram. – Ja nie płaczę.

    I wy chciejcie ulżyć sobie;

    Prędzej, poźniej, legniem w grobie,

    Nie wrócą na świat rozpacze.

    s. 120

  2. Padł w październiku 1918 roku, w dniu, który był tak spokojny i cichy na całej linii, iż biuletyn armii ograniczył się do tego jednego zdania, iż – na Zachodzie bez zmian.

    Był nieco przechylony ku przodowi i leżał, niby uśpiony, na ziemi. Kiedy odwrócono go, ujrzano, iż chyba nie mógł długo się męczyć – twarz jego miała wyraz takiego spokoju, jak gdyby był prawie rad, że wszystko to się wydarzyło.

  3. Życie jest czymś zbyt wielkim, i również śmierć jest czymś zbyt wielkim – nie wypada się nimi bawić.

  4. Nasza wiedza o życiu ogranicza się do śmierci.

  5. Wszystko w tobie pnie się do życia. Jeszcze wciąż pniesz się w górę. Dopiero kiedy wejdziesz na szczyt i zaczniesz schodzić, gdy ujrzysz, jak wieczorem w dolinach snują się cienie, wtedy myśl o nadchodzącym końcu stanie ci się bliższa. Śmierć swą zmiennością przypomina kameleona; za każdym razem widzimy ją inaczej. A może to raczej my jesteśmy jak kameleon, stale się przecież zmieniamy. Raz uważamy śmierć za przyjaciela, kiedy indziej za wroga. W moim dzienniku zanotowałem: jedynie Bóg i śmierć nigdy nas nie zawiodą; są zresztą tym samym. Tak jak życie! Bo śmierć to negatyw życia. Wszystko się harmonijnie splata... Jest wielką jednością. I tak w końcu godzimy się ze sobą... i ze wszystkim...

    s. 73

  6. Śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka.

  7. Duizm głosi, że każde życie zna dwie śmierci, przednią i tylną, to jest tę sprzed narodzin i tę po agonii. Teologowie dychtońscy za szperklapy brali się ze zdziwienia, słysząc potem ode mnie, że my tak na Ziemi nie myślimy i że są Kościoły interesujące się tylko jednym, mianowicie przednim bytowaniem pośmiertnym. Nie mogli pojąć, czemu ludziom przykro myśleć o tym, że ich kiedyś nie będzie, a nie jest im tak samo przykro rozmyślać o tym, że ich przedtem nigdy nie było.

  8. Cóż może się równać z doskonałością nieistnienia? (…) Pomyśl tylko, proszę: żadnych zmagań, trwóg ani lęków, żadnych cierpień ducha ni ciała, żadnych zwykłych przygód, i to w jakiej skali! Choćby się wszystkie złe moce związały i sprzysięgły przeciwko tobie, nie sięgną cię! O, doprawdy, niezrównane jest słodkie bezpieczeństwo umarłego! A jeśli jeszcze dodać, że nie jest ono niczym przelotnym, nietrwałym, przemijającym, że nic nie może odwołać go ani naruszyć, wówczas niezrównany zachwyt…

    – A bodajeś szczezł – doszedł go słaby głos Automateusza, a tym słowom lakonicznym zawtórowało krótkie, lecz dosadne przekleństwo.

  9. Nasza śmierć – coś gorszego niż zawalenie oceny na semestr, aresztowanie przez policję czy zrobienie dziecka partnerce z balu – to może być największa i totalnie niezmywalna plama, jaką można dać w życiu.

  10. Nikt nie jest jeszcze do końca nieżywy, ale powiedzmy sobie, że zegar tyka.

  11. Co ci z tego przyjdzie, że nauczysz się podnosić do kwadratu i pierwiastkować trójkąt, jeżeli jakiś terrorysta nagle strzeli ci w łeb?

  12. Przypomniałem też sobie, że aby znaleźć zwłoki topielca, najlepiej włożyć trochę żywego srebra w bochenek chleba i puścić na wodę. Będzie on płynął prościuteńko aż do miejsca, gdzie zwłoki leżą, i tam się zatrzyma.

    s. 20