Cytaty
Ludziom najtrudniej się przyznać, że ich życie nie ma żadnego znaczenia. Żadnego celu. Żadnej treści.
s. 257
(…) idea celu życia wiąże się z systemem religijnym i wraz z nim upada.
Ile waży życie? Czy jest ilorazem naszych dobrych lub wartościowych uczynków podzielonych przez ilość złych? Czy tylko położonym na wadze ciałem – dwunastoma funtami życia?
Nigdy nie miałem dziecka, ani nie napisałem żadnej książki. Nigdy tak naprawdę nie zatraciłem się w miłości. Nigdy nie nauczyłem się siedzieć i milczeć. Przeraża mnie to, że mogę skończyć jak jeden z tych starych facetów, którzy muszą mieć ogród lub psa, by kimś rządzić. Boję się, że nic nie pozostanie z mojej ziemskiej egzystencji.
Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś, kto cię kocha. To ci daje setkę powodów, by żyć.
Świat niczego od ciebie nie potrzebuje, ale ty musisz mu cos dać. Dlatego żyjesz. Jeśli się teraz zabijesz, udowodnisz, że większość ma rację – niczym się nie wyróżnisz od miliardów innych czaszek, które leżą pod ziemią. Jeśli dasz coś światu, nawet nietrwałego, wygrasz.
Gdyby życie miało sens, ludzie albo zachowywaliby się dużo lepiej, albo chodzili przerażeni z powodu złych rzeczy, które codziennie robią.
Życie ma sens, który wykracza poza kończącą je błogą śmierć.
Była to jedna z głównych lekcji, jaką staruszka wyniosła ze śmierci – życie żądało od ciebie poświęceń. Jeśli nie byłeś do nich gotowy, robiło obrażoną minę i przestawało się o ciebie troszczyć. Było kapryśne, niewyrozumiałe i stronnicze. Gdyby udało ci się jakoś rzucić mu w twarz pytanie o jego sens, nie znalazłoby odpowiedzi. Sens życia bowiem zmienia się z dnia na dzień i w zależności od człowieka.
Nie starał się (…) kolekcjonować świata ani go wyjaśniać. Chciał tylko zrozumieć kod całego planu, klucz tego kryptogramu, dzięki któremu ból i rozpacz staną się możliwe do zniesienia. Od początku szukał takiego punktu, z którego można dostrzec, lub przynajmniej przeczuć w gmatwaninie linii prostych i krzywych, istnienie szachownicy, na której nabierają kształtu życie i śmierć, chaos i jego formy, chciał zobaczyć wojnę jako strukturę, jako pozbawiony ciała, widoczny szkielet gigantycznego, kosmicznego paradoksu.
s. 18
Im bardziej wszystko jest oczywiste, tym mniej sensu wydaje się mieć.
s. 248
Kiedy ludzie rozwiedli się z naturą, utracili zdolność znajdowania pocieszenia w obliczu koszmaru, który czyha na każdego z nas. Im uważniej obserwujemy, tym mniej sensu widzimy we wszystkim i tym bardziej czujemy się bezbronni.
s. 102














