Cytaty
Indianie dostosowują się, dostrajają do harmonii natury.
Biali przestrajają otaczający świat tak, by grał w ich własnym rytmie.
Przyrody jest w tropikach tyle, że najczęściej trzeba się od niej odganiać albo przez nią przedzierać i wtedy nie ma już czasu na zachwyty. W tych warunkach to, co określa się jako „zbliżenie z naturą” polega zwykle na tym, że albo my przed nią uciekamy, albo ona przed nami.
Dżungla zabija ludzi nieuważnych na tysiące sposobów.
Koncepcje muszą być tak szerokie jak natura, jeżeli mają ją ogarnąć.
Była to złota, dojrzałością pachnąca jesień. Najpiękniejsza z pór roku, zadumana pogodną zadumą zrozumienia i ciszy, wspaniała w mądrym uśmiechu do opadających z niej złotych i purpurowych liści, w uśmiechu do przemijającego porywu wiosennej młodości i rozkwitu lata. Najmądrzejsza z pór roku, zapatrzona w głębię tajemnic natury, spokojna, że znowu przyjdzie kwiecisty szych wiosny i znowu bujna radość lata, by przygotować jej odwieczny powrót, powrót ciężarnej nowym płodem jesieni, że znowu odda go światu, a sama, wolna już od trosk, zanurzy się w pogodzie rozmyślań.
Z bladobłękitnego stropu znikły już dawno klucze żurawi. Odleciały stada ptactwa koczowniczego, a w wysokich koronach drzew wróble odbywały swe hałaśliwe wiece, jakby naradzając się, czy zostać, czy też pofrunąć w ślad za tamtymi.
Był to brzeg, któremu nieobce były tajniki burz szalonych i pogodnych nocy gwiaździstych. Na takich wybrzeżach panuje zawsze wielka samotność. Lasy nigdy nie znają takiej samotności. Wiecznie w nich coś szepcze i woła i pełne są wciąż radosnego życia... Ale morze to potężna dusza, nieustannie skarżąca się na jakąś wielką, nie dającą się utulić boleść, zamkniętą w nim po wieczne czasy. Nigdy nie będziemy w stanie zgłębić tej nieskończonej tajemnicy, możemy tylko wędrować z uczuciem głębokiej czci i oczarowania po jej wąskim skraju. Lasy przemawiają do nas tysiącem głosów; morze zna tylko jeden głos, potężny, urzekający naszą duszę swą wspaniałą harmonią. Lasy są ludzkie, natomiast morze zdaje się mieć w sobie coś z potęgi niebios.
s. 79
Dziwne to, jak przyroda nas pilnuje i daje znać, że nas czas przychodzi.
s. 190
Ziemia to coś niezwykłego. Dbaj o nią, a ona zadba o ciebie. O niewielu innych rzeczach można to rzec.
Ziele w jarze, ziele!
Skąd twoje wesele?
Niech się wzmaga wiew i żar,
Niech się wzmaga bóg i jar,
I to wszystko, co jeszcze, prócz nich, stać się może!
Nie wiem, czy spłodzono kiedyś głupsze i bardziej fałszywe określenie, jak Matka Natura. Cywilizację wymyślono tylko dlatego, że Natura jest nielitościwa, nikczemna i niewiarygodnie okrutna. Każdy gatunek musi walczyć o przetrwanie przy użyciu odrażających, plugawych środków.
– Naprawdę, don Anselmo? – mówi Dzikuska. – Pan też się tam urodził? Prawda, jaka ładna jest puszcza z tyloma drzewami i ptaszkami? Prawda, że tam ludzie są lepsi?
– Ludzie wszędzie są tacy sami, dziewczyno – mówi harfista. – Ale prawda, że puszcza jest ładna. Ja już wszystko zapomniałem, tylko kolor pamiętam, dlatego pomalowałem harfę na zielono.
Prymitywna mądrość, jaką posiadali Ariori, nie pozwalała się buntować, płakać ani protestować przeciwko tym siłom. Trzeba stawiać im czoło bezkonfliktowo, z jasnym umysłem, z rezygnacją, podobnie jak drzewo czy góra zachowuje się w obliczu burzy albo piasek na plaży wobec przypływu morza, który musi go zatopić.

















