Cytaty o polityce
308 cytatów · 123 autorzy
Cytaty
No mój synu, idź z Bogiem, a niechaj wasz naród,
Wygubi w sobie ogniów jakobińskich zaród,
Niech się weźmie psałterza i radeł i sochy… (…)
Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę.
Najwięcej praw w skorumpowanym państwie.
Bo to jest trochę chore, bo dzisiaj wybory prezydenta to jest trochę jak wybory Miss Mokrego Podkoszulka, nie? Ten ładny! Nie, ten ładny! A ten nie kłamie! A ten tylko kłamał, że był, nie był magistrem. A ten ma zawodówkę! Uuuu… wypas…
Odległy musi być czas, w którym kandydatów na najwyższe stanowiska jakichkolwiek państw będzie się kierowało na egzaminacyjne filtry, ażeby umysłowości wielostronnie marne bez wszelkiego miłosierdzia kierować do robót publicznych.
s. 154
Polska [po 1989] miała powrócić do ciągłości przedwojennej, przerwanej przez wojenne zawieruchy, a wszystko, co pozostało po systemie PRL-u, zwłaszcza w sferze światopoglądowej, miało zostać usunięte jako skamielina czy też właśnie – prawo zaborców. Nie zwrócono jednak uwagi na to, że ten powrót przybiera raczej postać błędnego koła, które obraca wniwecz starania przedwojennej inteligencji, również przerwane przez wojnę, Zagładę i komunizm. Gdyby ta ciągłość została zachowana, być może kształt polskiego życia publicznego bardziej by dzisiaj przypominał kraje Europy Zachodniej, a mniej ubogą i antysemicką Polskę lat trzydziestych.
Prawu nie na tym zależy, aby jakiś jeden rodzaj ludzi był osobliwie szczęśliwy; prawo zmierza do tego stanu dla całego państwa; harmonizując obywateli namową i przymusem, skłania ich do tego, żeby się z sobą dzielili tym pożytkiem, jaki każdy potrafi przynieść dla wspólnego dobra; prawo samo wytwarza takich ludzi w państwie nie na to, żeby potem pozwolić każdemu, niech sobie idzie, którędy sam zechce, ale na to, żeby się nimi posługiwać dla zjednoczenia państwa
Ani państwo, ani ustrój państwowy, ani tak samo człowiek nigdy nie będzie doskonały, zanim na tych nielicznych miłośników mądrości, których dziś ludzie nie nazywają złymi, tylko twierdzą, że z nich nie ma żadnego pożytku, jakąś konieczność ze zrządzenia losu nie spadnie, żeby się chcąc czy nie chcąc, sprawami państwa zajmować zaczęli, a państwo żeby ich słuchać musiało.
Demokracja nastaje, kiedy ubodzy zwyciężą i jednych bogaczów pozabijają, drugich wygnają z kraju, a pozostałych dopuszczą na równych prawach do udziału w ustroju i w rządach. (...) Państwo takie wcale nie troszczy się o to, od jakich zajęć przechodzi ktoś do spraw państwa i zaczyna się zajmować polityką, ono szanuje każdego, byleby oświadczył, że kocha lud.
Jam chłopak, jam tylko chłopak polityczny, chłopak historyczny.
Tylko głupia burżuazja uważa, że z niuansów myśli nic nie wynika. Partia wie, że wynika bardzo wiele: był czas, kiedy rewolucja nie była niczym innym niż niuansem myśli grupki teoretyków pod przywództwem Lenina, kłócących się w Szwajcarii przy kawiarnianym stoliku.
Donosicielstwo było i jest znane w różnych cywilizacjach. Na ogół jednak nie było nigdy podnoszone do godności cnoty. W cywilizacji Nowej wiary jest zalecane jako cnota podstawowa dobrego obywatela.
Socjalistyczny realizm wzmacnia małe talenty i niszczy wielkie.














