Cytaty o pisaniu

248 cytatów · 101 autorów

Cytaty

  1. Kiedy wiesz, że musisz napisać arcydzieło, wtedy prawie na pewno go nie napiszesz.

    s. 7

  2. Myślałem, że poświęcam się Literaturze, gdy tymczasem – naprawdę – wstępowałem do zakonu.

  3. Trzeba jednak dokonać wyboru: żyć czy opowiadać.

  4. Przecież nie piszemy o historii. Piszemy o pamiętaniu.

  5. A kiedy straszną opisują burzę,

    To chmura piorun zostawia w cenzurze.

  6. I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,

    A com widział i słyszał w księgi umieściłem.

  7. Ot, lepiej pióro wezmę i śród ciszy,

    Gdy się bez ładu myśl plącze,

    Zacznę coś pisać dla mych towarzyszy,

    Zacznę, bo nie wiem, czy skończę.

  8. Mnie choć to wszystko w umyśle przytomne,

    Pociechy szukam, nie sławy:

    Lepiej wam powiem, jeżeli przypomnę,

    Jakie z nią miałem zabawy.

  9. Większość fikcji beletrystycznych napisała mi się w tym rozumieniu sama, że pisałem, nie znając z góry ani fabularnego schematu, ani przebiegu akcji, ani jej miejsc węzłowych, ani wreszcie finału.

    s. 105

  10. Nauczyłem się sto­sować jako rodzaj testu – lekturę moich własnych prac, tych, które uważam za najlepsze. Jeśli dostrze­gam w nich potknięcia, luki, jeśli widzę, że można by­ło rzecz przeprowadzić lepiej, próba wypada pomyślnie. Jeżeli jednak odczytuję własny tekst nie bez po­dziwu, oznacza to, że jest ze mną niedobrze.

  11. Pamiętnik: ta część naszego życia, którą możemy opowiedzieć nie rumieniąc się.

  12. Wbrew moim literackim zamiarom studiowałem prawo. Jeżeli trafnie ujmuję motyw mojego wyboru, dokonałem go przesądnym lękiem, że za wcześnie ujawniając, kim naprawdę chcę zostać, ściągnę na siebie porażkę. Była też w tym przezorność biurokraty in spe, a również potrzeba umartwienia, bo nuda rzymskich formuł nie dawała się z niczym porównać. Równocześnie jakiś instynkt podszepytywał, że literatura nie powinna żywić się sobą, że należy ją podbudować wiedzą o społeczeństwie. Czteroletnie studium na naszym uniwersytecie było niesłychanie eklektyczne. Prawo rzymskie, historia ustroju Polski, ustroju Wielkiego Księstwa Litewskiego, prawo kościelne, ekonomia szły w parze z przedmiotami, które służyły profesorom za odskocznie od ich niezupełnie prawniczych wykładów. Tak więc prawo karne zmieniło się w antropologię i socjologię, historia filozofii prawa w filozofię, statystyka w wyższą matematykę torturując mój antymatematyczny umysł. Niektóre z tych dziedzin naprawdę mnie interesowały, ale przekonałem się (i przekonanie to utrzymuję dotychczas), że kto zapisuje się na ten wydział traci czas.