Cytaty

  1. Przekonała się, że pieniądze dają władzę, postanowiła więc zdobyć i pieniądze, i władzę, by spożytkować je przede wszystkim dla tych, których kochała.

  2. Za pieniądze nie kupi się subtelnej natury, tytuł nie zawsze oznacza szlachetność, a prawdziwe szlachectwo można poznać mimo zewnętrznych braków.

  3. Od pieniędzy serce się staje twarde.

  4. Pieniądz rządzi światem, tak biednymi, którym go brak, jak i bogatymi, którzy są jego niewolnikami.

  5. Za pieniądze można kupić wszystko: ludzi, duszę (…), ale nie można kupić za nie szczerych i uczciwych słów. Szczerość ucieka przed pieniędzmi.

  6. Pieniądz wiele żąda od swego właściciela – zabierze mu nawet duszę, jeśli nie będzie na siebie uważał.

  7. A już najbardziej ciekawiły ją pieniądze – w żaden sposób nie mogła pojąć, że można pożądać czegoś tak nieprzydatnego. Po raz pierwszy w głowie mi postało, że ona ma chyba rację. Samo w sobie złoto jest zupełnie do niczego. Za miękkie, żeby z niego zrobić narzędzia, za twarde, żeby na nim spać. Do żarcia się nie nadaje, im go więcej, tym cięższe i człowiek bardziej się boi, że mu ukradną. Właściwie to nie złota się pragnie, tylko tego wszystkiego, co za nie można dostać.

  8. Wszystko dziś wydaje się wskazywać na to, że w naszych badaniach zbliżamy się jednak do jakiejś granicznej sytuacji. Najbanalniejszą, ale równocześnie najbardziej konkretną, jest granica finansowa.

    s. 147

  9. Ludziom, którzy szukają nie pieniędzy, lecz miłości, miłość nie bywa dana, a ludzie, którzy uganiają się za pieniędzmi, nie dostaną pieniędzy, za to nie braknie im takich, którzy ich pokochają.

  10. Mało jest takich rzeczy, których nie można by kupić za pieniądze.

  11. Na tym świecie nie ma nic za darmo. Zapłacisz wysoką cenę za te nic nie warte drobiazgi.

  12. W głębi ducha nigdy nie wyznawałem kultu pieniądza, jak sobie wmawiałem (…). Pozorne triumfy nie zwiodły mnie, prawdą jest, że zawsze prześladowało mnie niejasne przeczucie klęski. Jednak musiała minąć cała wieczność, bym zrozumiał, że im więcej posiadam, tym łatwiej mnie zranić, bo w końcu obracam się w środowisku, gdzie uznaje się zasadę przeciwną. Trzeba mieć niebywałą intuicję, jak Carmen, żeby nie wpaść w tę pułapkę. Ja nie miałem, musiałem pójść na dno i dotknąć go stopą, żeby się wydobyć. W chwili katastrofy, kiedy nie zostało mi już nic, odkryłem, że nie czuję się załamałem, tylko wolny. Zrozumiałem, że najważniejsze okazało się nie tyle umieć przeżyć czy osiągnąć sukces, jak zawsze sobie wyobrażałem, ale odnaleźć własną duszę, porzuconą gdzieś w piaskach dzieciństwa. Kiedy ją znalazłem, pojąłem, że ta moc, dla której roztrwoniłem tyle beznadziejnego wysiłku, zawsze była we mnie. Dopiero gdy dałem wyraz dobrej woli i pogodziłem się z samym sobą, poczułem przebłysk spokoju. Myślę, że właśnie w owej chwili odzyskałem władzę nad własnym przeznaczeniem.