W głębi ducha nigdy nie wyznawałem kultu pieniądza, jak sobie wmawiałem (…). Pozorne triumfy nie zwiodły… — Isabel Allende
W głębi ducha nigdy nie wyznawałem kultu pieniądza, jak sobie wmawiałem (…). Pozorne triumfy nie zwiodły mnie, prawdą jest, że zawsze prześladowało mnie niejasne przeczucie klęski. Jednak musiała minąć cała wieczność, bym zrozumiał, że im więcej posiadam, tym łatwiej mnie zranić, bo w końcu obracam się w środowisku, gdzie uznaje się zasadę przeciwną. Trzeba mieć niebywałą intuicję, jak Carmen, żeby nie wpaść w tę pułapkę. Ja nie miałem, musiałem pójść na dno i dotknąć go stopą, żeby się wydobyć. W chwili katastrofy, kiedy nie zostało mi już nic, odkryłem, że nie czuję się załamałem, tylko wolny. Zrozumiałem, że najważniejsze okazało się nie tyle umieć przeżyć czy osiągnąć sukces, jak zawsze sobie wyobrażałem, ale odnaleźć własną duszę, porzuconą gdzieś w piaskach dzieciństwa. Kiedy ją znalazłem, pojąłem, że ta moc, dla której roztrwoniłem tyle beznadziejnego wysiłku, zawsze była we mnie. Dopiero gdy dałem wyraz dobrej woli i pogodziłem się z samym sobą, poczułem przebłysk spokoju. Myślę, że właśnie w owej chwili odzyskałem władzę nad własnym przeznaczeniem.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

