Cytaty o odwadze

292 cytaty · 150 autorów

Cytaty

  1. Tu oddzielimy owce od tryków, a mężczyzn od chłopców.

  2. Ból nie zaczął się właściwie aż do rana. Ale oczywiście rano było gorzej. O tym czasie przyszło już odrętwienie, a z nim ten tępy ból gojenia, który jest zawsze gorszy od ostrego, czystego bólu w pierwszym momencie (…) Jednakże ból był czymś co znał. Ból był jak stary przyjaciel, którego od dawna nie widział. Umiał sobie dać radę z bólem. Z bólem trzeba leżeć, a nie odsuwać się od niego. Trzeba niejako poruszać się dookoła zewnętrznego skraju bólu, tak jak się robi z zimną wodą, dopóki człowiek w końcu nie zdobędzie się na dość odwagi, by wziąć się w garść. Wtedy trzeba nabrać głęboko tchu, dać nurka i opaść aż na samo dno. A potem, kiedy już pozostałeś jakiś czas w głębi, stwierdzasz, że nie jest wcale tak zimno, jak myślałeś, gdy twoje mięśnie cofały się przed tą zewnętrzną krawędzią, kiedy chodziłeś dokoła próbując zebrać się na odwagę. Znał ból. Ból był jak walka na ringu; jeżeli do tego powracasz dostatecznie długo, nabierasz w końcu pewnego instynktu. Nigdy nie wiesz, kiedy przychodzi ani skąd się bierze, ale nagle odkrywasz że go masz i że go masz od dawna, nic o tym nie wiedząc. Tak samo jest z bólem. Ból był jak wioska u stóp góry, na której garbie, wysoko nad wsią, wybudowana jest katedra, a dzwony tej katedry bezustannie wydzwaniają pieśń o krzyżu.

  3. Lepiej, naprawdę, stanąć oko w oko z przerażającym wyzwaniem, niż żyć w ukryciu, jak gdyby nadal trwała wojna.

  4. [...] nic nie jest stracone, jeżeli ma się dosyć odwagi, aby twierdzić, że wszystko jest stracone i że trzeba zaczynać od zera [...].

    Z różnych stron, 71 · s. 460

  5. [...] nie zdobywa się fortec, uciekając przed nieprzyjacielem.

    Z różnych stron, 71 · s. 461

  6. Młody człowieku, proszę cię, bądź odważny, nie bój się nawet porażki, bo porażka w ogólnym rozrachunku twej działalności pracuje na plus, jeżeli mądre wnioski z niej wyciągniesz.

  7. Odwaga i próżność! Te dwie cechy zrobiły ze mnie aktora. (…) Niektórych młodych, którym ta piękna odwaga może się pomylić z coraz modniejszym chamstwem i bezczelnością, przestrzegam przed kombinowaniem typu: „Wchodzę, z miejsca opluję Stuhra, lekuchno pyknę Trelę i zacznę rozbierać Polony, wszyscy bledną i cedzą: «Artysta»”. Nie, kochany Inżynierze. Ty opowiedz kumplom, kiedy ci się tak naprawdę płakać chciało. No, zdecyduj się, ale 2 warunki: żeby kumple nie rechotali i żeby to było przed pierwszą flaszką. O! O takiej odwadze ja myślę. Oczywiście są rzesze aktorów, którzy tych cech charakterologicznych nie posiadają i są aktorami, mają dyplomy, pracują w teatrze, filmie, telewizji, czasami bardzo dużo, lepiej ode mnie zarabiają (ale tylko w państwach socjalistycznych). O nich jednak nie mówmy, bo i tak Państwo ich nie znają i nie wiedzą, o kogo chodzi. O takich kolegach, kiedy brali się za role protagonistów, moja babcia wstając od telewizora mówiła zawsze: „Kochany (-na), przyjdźże mi okna pomyć, przynajmniej dobry uczynek zrobisz!”

  8. Chcę żebyś była dzielna. Nie wolno ci się niczego bać (…). Świat pełen jest miłości, a wiosna dociera wszędzie.

  9. Żona żołnierza nie może być tchórzem.

  10. Kuzynka Ernestyna posłała jej [Ani] zgorszone spojrzenie.

    – Słyszałam, że pani bardzo lubi się śmiać. Oby się pani zawsze miała z czego cieszyć, ale już chyba niedługo tak będzie. Może się okazać całkiem niespodziewanie, iż życie to smutna rzecz. Boże ty mój, ja też kiedyś byłam młoda.

    – Nie do wiary! – nie bez sarkazmu wyraziła wątpliwość Rebeka Dew, podając racuchy. – Myślę, że pani się bała swej młodości, bo też trzeba prawdziwej odwagi, by być młodym, panno Bugle.

    s. 230

  11. (...) zaklinam Cię na wszystko, żebyś się nigdy niczego nie bał. To przecież forma zniewolenia. Musimy być odważni, skorzy do przygód, pełni nadziei. Wychodźmy na spotkanie życiu roztańczeni, nawet gdyby miało nam przynieść masę kłopotów, tyfus i na dokładkę bliźnięta!

    s. 238

  12. (…) pomyślał, że jednak nigdy nie spotkał się z takim męstwem jak odwaga Scarlett O‘Hara, która na podbój świata szła w aksamitnych portierach swojej matki i piórach, wyrwanych z koguciego ogona.