Cytaty
Lepiej zginąć w działaniu, niż dać za wygraną.
Zresztą im większy strach, tym większa odwaga, prawda? To znaczy jeśli wcale się nie boisz, robienie odważnych rzeczy nie jest aż tak imponujące.
Czasami nie mam już dalszych pytań. Czasami nie ma o czym dyskutować. Jeśli w ogolę mamy jakiś wybór, to chyba jest prosty: możemy zginać w walce albo umrzeć jako tchórze.
Nieustraszoność, jak kiedyś stwierdził Logen Dziewięciopalcy, to sprzymierzeniec głupca.
s. 513
Każdy z nas nosi w sobie jakieś kamienie. Trzeba mieć odwagę, by je z siebie wyrzucić.
Grupa cnoty kardynalnej męstwa obejmuje te wszystkie moralne sprawności naszych władz psychicznych, których wspólną cechą jest pewna moc i wytrzymałość wobec trudności, towarzyszących złu, którego pragniemy uniknąć, lub dobru, które pragniemy zdobyć.
s. 205
Męstwo jak każda cnota musi mieć wewnętrzny umiar, a skoro go nie posiada paczy się i wyradza w wadę. Takim zwyrodnieniem męstwa jest zuchwalstwo, które polega na nierozumnym i bezcelowym narażaniu się na niebezpieczeństwa.
s. 210
Weźmy pod uwagę jeden tylko składnik wychowania religijnego, jakim jest odwaga wyrażania swych przekonań religijnych i gotowość publicznego ich wyznawania. Ilu to ludzi ulega jeszcze pod tym względem fałszywemu wstydowi, gdy trzeba dać przed innymi dowód swej pobożności, choćby np. zrobić znak krzyża świętego przed lub po posiłku. Przywykli tylko do modlitwy prywatnej, czują się oni skrępowani wobec publicznych przejawów czci Bożej i gdy idą na nabożeństwo do kościoła, wolą się gdzieś schować w jakimś kąciku, gdzie by ich nikt nie widział. Jakże inaczej rozwijałoby się ich życie religijne, gdyby od młodości byli zaprawieni do czynnego udziału w społecznym kulcie publicznym Kościoła, gdyby mieli zwyczaj co niedzielę i święto być na mszy świętej i głośno razem z innymi modlić się i śpiewać. „Chwała na wysokości Bogu” by ich zaprawiało do jawnego oddawania czci Bogu, „Wierzę w jednego Boga” do odważnego wyznawania swojej wiary. Nie cofnęliby się przed nim w chwilach próby i nie naraziliby się a to, aby i ich wyparł się kiedyś Chrystus przed Ojcem, który jest w niebiesiech, za to, że oni wstydzili się wyznawać Go jawnie przed ludźmi (por. Mt 10, 32n).
s. 118
Można się poświęcić matematyce, a zaniedbać historię, bo wykształcenie matematyczne nic na tym nie cierpi, że nie będzie miało oparcia o wykształcenie historyczne. Ale nie można specjalnie wychowywać się w cnocie męstwa, a zaniedbać roztropność, lub dbać o sprawiedliwość, a zapomnieć o wstrzemięźliwości; i to nie tylko dlatego. że każda z tych cnót jest równie potrzebną w życiu, ale że żadna z nich nie może być doskonałą, żadna nie może normalnie funkcjonować bez pomocy drugich, na których koniecznie musi się opierać; jak męstwo bez roztropności nie jest męstwem, lecz wnet przeradza się w zuchwalstwo i szaleństwo, tak i sprawiedliwość nie jest możliwą bez wstrzemięźliwości i vice versa.
Niejednemu, który się przyzwyczai produkować na pokaz swoje męstwo, może go łatwo zabraknąć w najważniejszej chwili, gdy zabraknie mu widzów, którzy by oklaskiem podtrzymywali jego odwagę.
s. 211
Większość osób, które rozsądnie i rzetelnie zabierają głos w tych sprawach, cofa się w pół drogi, ceniąc spokój wokół siebie i w swoim otoczeniu. Widać wyraźnie strach przed mediami, który nie omija biskupów i duchowieństwa niższego stopnia, co tym bardziej rozzuchwala doktrynerów i ideologów wrogich Kościołowi. Gdy ataki na Jana Pawła II, a wcześniej na jego współpracowników, przybierały na sile i stawały się – łagodnie mówiąc – niewybredne i przede wszystkim fałszywe, nie trzeba było ich przeczekiwać, lecz w zarodku tłumić zło coraz bardziej bezczelne i bezkarne. Widzę w tym obowiązek biskupów, z których wielu zawdzięcza Janowi Pawłowi II swoją nominację. Nie jest to jednak tylko sprawa wdzięczności, lecz uczciwości, rzetelności i odwagi.
s. 235
Odwaga jest stanem umysłu. Kiedy zaczynasz się bać, możesz albo poddać się panice i kompletnie się załamać, albo zapanować nad umysłem i wykrzesać z siebie odwagę.















