Cytaty o małżeństwie

264 cytaty · 128 autorów

Cytaty

  1. Nie kierują mną żadne pobudki, które zazwyczaj skłaniaj kobiety do małżeństwa. Gdybym się zakochała, a, to co innego, ale nigdy jeszcze się nie zakochałam, nie leży to w mojej naturze i zdaje się, że nigdy się chyba nie zakocham. A wyjść za mąż bez miłości byłoby w mojej sytuacji kompletnym głupstwem. Nie szukam majątku, nie szukam celu w życiu, nie pragnę wielkiej pozycji, niewiele kobiet czuje się tak dalece panią mężowskiego domu, jak ja – Hartfield; nigdy też nigdzie nie byłabym tak kochana i szanowana; tu, w oczach mojego ojca, jestem zawsze pierwsza i mam zawsze rację.

    s. 90

  2. Kobieta nie może poślubić mężczyzny tylko dlatego, że ten się jej oświadczył, albo dlatego, że ją kocha i potrafi napisać znośny list.

    s. 59

  3. Niech go pani zaprosi na obiad, panno Emmo, wybierze mu najlepszy kawałek ryby i kurczęcia, ale wybór żony pozostawi jemu. Proszę mi wierzyć, mężczyzna dwudzistosześcio- czy też dwudziestosiedmioletni potrafi sam dać sobie radę.

    s. 14

  4. Kobieca wyobraźnia jest błyskawiczna: w moment przeskakuje od zapatrzenia do miłości, od miłości do małżeństwa.

  5. Żonie nie zawdzięczał nic prócz radości, jaką czerpał z jej głupoty i ignorancji. Nie jest to jednak ten rodzaj szczęścia, jaki na ogół mężczyźni pragnęliby zawdzięczać żonom, ale tam, gdzie brak innych źródeł zadowolenia, prawdziwy filozof potrafi wykorzystać i te, które mu są dane.

  6. Żywość twego ducha i umysłu sprowadzi na ciebie bardzo wielką groźbę w małżeństwie z kimś tobie nierównym. Nie będziesz mogła uniknąć cierpienia i braku uznania. Dziecko moje, nie sprowadzaj na mnie tej boleści, nie każ mi patrzeć na to, jak ty nie będziesz mogła szanować swego towarzysza życia. Nie wiesz, na co się porywasz.

  7. Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.

  8. Mylisz się, moja droga. Mam dla twoich nerwów najwyższy szacunek. To moi starzy przyjaciele. Co najmniej od dwudziestu lat słyszę, jak się nad nimi rozwodzisz.

  9. W październiku byłam jeszcze zielona,

    No, a w marcu – już matka i żona,

    Gdzieś tak w grudniu – wziął walizkę…

    I bez słowa –

    Śmieszny gest…

    A od sierpnia czy od września – to już jest

    Tak,

    Jak jest.

    s. 14

  10. Biegali parami, lecz nie potrafili wspólnie chodzić w zaprzęgu, nie na dłuższą metę. W końcu zawsze jedno chciało zrobić „wio”, podczas gdy drugie robiło „prr”. Nie byli w stanie dostrzec prostego faktu: małżeństwa z rozsądku nie są udane.

  11. Mężczyźni oświadczają się przy księżycu, kobiety składają pozwy do sądu.

  12. Ryby pływają, ptaki latają, żony gderają.