W październiku byłam jeszcze zielona, No, a w marcu – już matka i żona, Gdzieś tak w grudniu – wziął walizkę… — Agnieszka Osiecka

W październiku byłam jeszcze zielona,

No, a w marcu – już matka i żona,

Gdzieś tak w grudniu – wziął walizkę…

I bez słowa –

Śmieszny gest…

A od sierpnia czy od września – to już jest

Tak,

Jak jest.

s. 14Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0