Agnieszka Osiecka
Cytaty
Źródło: Słowotok, s. 68.
W Łodzi wszędzie jeździło się tramwajem – do dalekiego Widzewa, na Bałuty i do akademika na Bystrzycką. I było w tych tramwajach coś czułego, opiekuńczego. Chybotał się człowiek pół godziny, godzinę, ale wiedział, że w końcu wydobędzie się z upiornego centrum i ujrzy schludne domki i rzewne ogródki Pabianic. Ulga.
s. 103
Cóż warte jest życie w barłogu,
Gdy ciało uwiera i kiśnie,
Czy na coś by przydał się Bogu
Ktoś taki, kto nawet nie piśnie?
s. 135
Z braku adwokata
Podjęłam się własnej obrony.
Ale to tylko
W obronie własnej.
s. 93
Niech żyje bal,
bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale,
orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte!
…odjąć lato – żar w pamięci,
odjąć zimę – bal w pamięci,
odjąć ręce – mur w pamięci,
odjąć wolność – wiatr w pamięci,
odjąć ciebie – żal w pamięci,
odjąć siebie – nic w pamięci.
Dodać pamięć… Co w pamięci?
s. 219
Tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra, muzyka gra
Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
tak zwanej życiowej mądrości
póki życie trwa!
W październiku byłam jeszcze zielona,
No, a w marcu – już matka i żona,
Gdzieś tak w grudniu – wziął walizkę…
I bez słowa –
Śmieszny gest…
A od sierpnia czy od września – to już jest
Tak,
Jak jest.
s. 14
Nie drżyjmy.
Nie kryjmy
dzioba w piasek.
Ukażmy się w mieście
bez masek!
s. 7
Skoro wreszcie o grzechach mowa, trzeba koniecznie zapisać, że Mazury były w owym czasie także olbrzymią, zielonooką, pełną natchnionych szeptów, poślubną i bezślubną – sypialnią.
s. 172
(…) Mężczyzna na niepogodę,
Zwyczajny, nie odświętny,
Przywróci ci urodę,
Sekrety serca zna (…).
s. 68
Nauczeni w szkole skrywać to, co boli,
Śnimy – że, śnimy – że
Znów się obudzimy, znów się połączymy,
Żeby żyć nie bardzo źle.
s. 48





