Cytaty o humorze

1833 cytaty · 343 autorzy

Cytaty

  1. Jak pomnę, od najmłodszych lat pełnej świadomości zawsze to, co zauważałem wokół siebie, co przeżywałem, na co reagowałem w naszej rzeczywistości, budziło we mnie raczej śmiech niż gniew i troskę.

  2. Na świecie dużo jest kobiet, ale trzeba umieć wybierać takie, co obok dobrego smaku posiadają jeszcze dobrą przyprawę.

  3. Dowiedziałem się, że jednym z pierwszych zapisanych zdań w naszym ojczystym języku – oprócz słynnego, cytowanego z dumą wszędzie „Daj, at ja pobruszu, a ty pocziwaj”, co oddaje wspaniale pełną galanterii opiekuńczą naturę Polaka (…) – również drugie, mniej cytowane przez podręczniki „Dum bibo piwo, stabat mihi kolano krzywo”, co po części tłumaczy, dlaczego mamy dzisiaj jeden z najwyższych wskaźników spożycia alkoholu w Europie. Dla drogiego Inżyniera tłumaczę oba zdania ze staropolskiego na nasze: Zdanie pierwsze (do żony?!): „Daj, teraz ja pomielę (na żarnach – przyp. autora), a ty sobie odpocznij”. Zdanie drugie (do kumpla?!): „Kiedy się przysmaruje piwem, to mom, kurwa (z łac. – krzywa), miękko w nogach.”

  4. Lubię głupio żartować i będę to robił, jeżeli będzie po temu okazja, również na scenie czy w filmie, bo nienawidzę udawać kogo innego, a mogę robić, i będę robił, tylko to, co lubię!

  5. Oto, jak traktował niezdolnych mój ulubiony pedagog, rektor PWST w latach, gdy tam studiowałem (…), Eugeniusz Fulde – Genio. (…) miał dwa sposoby na takich, powiedzmy delikatnie, nie rokujących specjalnych nadziei. 1. sposób: / Spocony, zachrypnięty Niezdolny kończy monolog na przykład Zbyszka z „Dulskiej”. Chwila ciszy. Nie wiadomo: dobrze czy źle. Okropność! FULDE (troskliwie, bardzo poważnie): Proszę pana, niech pan zrobi tak (tu wykonuje szybkie pionowe machnięcie ręką). Ogłupiały delikwent myśląc, że może to właśnie jest ten magiczny gest – klucz do tajemnicy o nazwie talent, nieśmiało powtarza. FULDE: Bardzo proszę jeszcze raz. Student już śmielej z nadzieją – „Idzie mi!” – macha. FULDE: Dziękuję. Wystarczy. I widzi pan, kochaneńki, jak by pan dobrze bacikiem konika mógł poganiać. Może by na dorożkarza, a nie na aktora, co, złociutki? / I drugi sposób: kiedy to dobrodusznym basem, trzymając pod ramię dygoczącą dziewuszkę, mruczał: „Dziecinko, jest jeszcze tyle pięknych zawodów na «a». A kucharka. A sklepowa. A sprzątaczka”.

  6. I odpadłem od ściany. Widok krwawiących, doszczętnie ogołoconych ze skóry palców przypomniał mi skrwawione oko mojego tatrzańskiego przyjaciela Teddiego, który niegdyś, oślepiony krwią po niebezpiecznym odpadnięciu, mylnie sądząc, że stracił oko, wykrzyknął: „O Boże, straciłem oko!” – A po chwil z gniewem: „Ach, pieprzyć to, będę się wspinał z jednym okiem!”

  7. Nie lubię mężczyzn wyglądających jak reklama sztywnych kołnierzyków.

  8. Jedyna rzecz, której można być pewnym na tym świecie, to tabliczka mnożenia.

  9. Deszcz był chyba lepszy od seksu. Wprawdzie przyjemność z jednego i drugiego jest porównywalna, ale przecież deszcz nieraz trwa dłużej. Chociaż nie zawsze – przecież miłość to cierpliwy wół, orze i orze.

  10. Batalia z kobietą bywa nieraz większą nieostrożnością niż targanie lwa za ucho, bo nigdy nie jest się pewnym, jaka wyniknie niespodzianka.

  11. – Idź do diabła! – krzyknęła.

    Piotr popełnił jedyny grzech, jakiego nie potrafi darować żadna kobieta. Wziął dosłownie to, co powiedziała.

    – W porządku – syknął przez zęby i odjechał.

  12. – „Ślub to poważna sprawa” – powiedziała starsza pani. „Tak, ale jak nie dochodzi do ślubu, to sprawa jest jeszcze poważniejsza” – odparła dziewczyna. To święte słowa (…), wiem to z własnego doświadczenia.