Cytaty o głupocie
298 cytatów · 156 autorów
Cytaty
Nawet głupstwo jest niebezpieczne w rękach głupca.
Mądrzy nie muszą pytać, głupiec pyta na próżno.
Rola zdrowego rozsądku w historii waszego [ludzkiego] gatunku nigdy nie wychodziła poza sugerowanie ostrożności i użycia rosołków, szczególnie kiedy głupota już się objawiła i grozi przejęciem kontroli nad sytuacją.
s. 154
Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.
Moda podobnie jak głupota też jest darem Bożym – tyle że mniejszym.
Kamień jest ciężki i piasek ma ciężar, ale cięższy od nich obu jest gniew głupca.
W świecie dziecinnych umysłów dyktatury są przecie jedyną formą społeczną.
s. 124
Dzisiaj trzeba mieć nie lada głowę, żeby nie zostać bogatym (...) Każdy głupiec potrafi dziś zbić majątek i większość z nich to robi. Ale co mają robić ludzie myślący i utalentowani? Wymieńcie na przykład choć jednego poetę, który dobrze zarabia.
Słysząc alarm i widząc mrugające na konsoli kolorowe światełka, prezydent ucieszył się, że udało mu się wreszcie coś uruchomić. Zadowolony z siebie odchylił się i dopiero po jakimś czasie dotarło do niego, że nie ma pojęcia, jak zatrzymać to, co zapoczątkował. Bezskutecznie naciskał wszystkie guziki.
(...) – To działa – oświadczył uśmiechając się prezydent. – Widzicie? Podobnie jak ta gra obok.
(...) – Wystrzelił pan wszystkie nasze rakiety!
– Wysłał pan nasze samoloty!
– Ja je wysłałem? Dokąd?
– Wszędzie! Tym czerwonym guzikiem, który pan wciąż naciska!
– Tym? Nic o tym nie wiedziałem.
– Niech pan go już więcej nie dotyka!
– Skąd miałem wiedzieć? Wezwijcie je wszystkie z powrotem. Powiedzcie, że bardzo mi przykro. Nie zrobiłem tego naumyślnie.
– Nie możemy wezwać z powrotem rakiet.
– Ale możemy wezwać z powrotem bombowce.
– Nie możemy wezwać z powrotem bombowców! Przypuśćmy, że ktoś zastosuje kroki odwetowe. Musimy załatwić ich pierwsi.
– Nic o tym nie wiedziałem.
– Musimy także wysłać wszystkie nasze bombowce drugiego uderzenia na wypadek, gdyby zechcieli podjąć kroki odwetowe po naszym pierwszym.
– Chodźmy, panie prezydencie. Nie mamy ani chwili do stracenia.
– Dokąd?
– Do podziemi. Do schronów. Triage... nie pamięta pan?
– Jasne. Grałem w to, zanim nacisnąłem ten guzik.
– Niech to wszyscy diabli! Z czego pan się, do cholery, śmieje?
– Nie ma w tym, kurwa, nic śmiesznego!
– Skąd miałem wiedzieć?
– Szybciej! To my jesteśmy tymi, którzy muszą przeżyć.
s. 545
Ludzie, którzy się powtarzają, to głupcy, którzy za głupców mają swoich słuchaczy.
Doktorzy dużo się uczą, ale są głupsi od innych i nie trzeba ich słuchać.
Dobroduszność; która przede wszystkim opiera się na szlachetności, wydana na pośmiewisko, w ogóle zaniknęła, natomiast wszędzie spotkać można było wrogą i nieufną postawę; na to bowiem, żeby usunąć brak zaufania, żadne słowo nie było dostatecznie silne, żadna przysięga dostatecznie groźna. Ponieważ nie można było zaufać nikomu, każdy starał się sam przezornie zabezpieczyć przed krzywdą, a nie ufać obcym zapewnieniom. Przeważnie też górą byli ludzie ograniczeni: w poczuciu słabości, w obawie przed przewagą umysłową przeciwników, śmiało przystępowali do czynu wiedząc, że jeśli zawczasu nic nie zrobią, ulegną wymowie i bystrej inteligencji przeciwnika. Ci zaś, którzy uważali, że nie należy stosować siły tam, gdzie wyniki można osiągnąć inteligencją, lekceważyli sobie takie postępowanie i wskutek tego, często bezbronni, ginęli.
s. 183



















