Cytaty o codzienności

109 cytatów · 81 autorów

Cytaty

  1. Czary są wszędzie – na każdem miejscu i o każdej porze.

  2. W każdej nowej sytuacji wychodzi na jaw, że nikt człowiekowi nie wyjaśnia akurat tych najbardziej podchwytliwych zasad (a z reguły dotyczą one czegoś, czego nie da się wyguglać). Na przykład: gdzie jest początek kolejki? Co można zjeść? Gdzie należy stać, a gdzie siedzieć? Dokąd należy pójść po skończeniu posiłku i dlaczego wszyscy tak na ciebie patrzą? „Kurczę, no”.

  3. Od podróży z plecakiem znacznie bardziej heroiczne i wymagające uważania na siebie wydaje mi się słuchanie wiadomości, chodzenie do pracy, która zabiera osiem, a z dojazdami dziesięć godzin, płacenie rachunków, życie historią ludzi z telewizora, których nigdy nie spotkałem, ale w imię których gotów jestem znienawidzić innych ludzi, którzy wybrali historię innych ludzi z telewizora, gromadzenie rzeczy i wyposażanie domu, martwienie się, ciągłe martwienie się o to, co może się wydarzyć, jak się do tego przygotować, co powinienem mieć, osiągnąć, kim być, zwłaszcza w porównaniu z tymi, którzy – co wyraźnie potwierdzają ich osie czasu na Facebooku – już kimś są.

  4. Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości.

    s. 388

  5. Zastanawialiście się kiedyś nad wszystkimi wieczorami waszego życia, których nie potraficie sobie przypomnieć? Tak prozaicznymi, że mózg nie zadał sobie trudu, by je zarejestrować. Setki, może tysiące wieczorów rozpoczęło się i zakończyło, nie pozostawiając żadnego śladu w pamięci. Czy to was nie przeraża? A co, jeśli wasz umysł zapamiętuje te niewłaściwe wieczory?

  6. (…) filozofia jest tylko na tyle wartościowa, na ile można ją zastosować w codziennym życiu.

    s. 110

  7. Jak to jednakże w życiu bywa, to, co niezwykłe, może ukazać się bez udziału czegokolwiek, co gwałtownie wyodrębniłoby je ze zwyczajności.

    s. 318

  8. – Uświadom mnie, jeśli łaskaw – westchnął Romańczuk – co może wiedzieć o miłości nastoletni gówniarz, którzy przez kilka tygodni łaził za wiejską babą, aż w końcu palnął sobie w łeb, bo go nie chciała, a potem jeszcze od niej w pysk po śmierci dostał?

    – Och, wiele… – panicz nie załapał ironii.

    – Nic, kompletnie nic! – warknął na to Konrad. – Dla ciebie miłość kończy się tam, gdzie dla normalnego człowieka dopiero się zaczyna! Za morzem łez, za tymi „och” i „ach”, za Weltschmerzem, za kulą w czaszce, za smętnymi wierszydłami i badylami zrywanymi na łące! Tam jest życie, szare, nudne, przyziemne, czasem bolesne jak wszyscy diabli, ale prawdziwe, z pewnością prawdziwsze niż ta twoja upstrzona rymami miłość! To gasnąca namiętność, wzajemna złość, zażarte kłótnie o byle pierdołę, zgniłe kompromisy, patrzenie dzień w dzień na tę samą kobietę…

    s. 51

  9. Mam tysiąc fantastycznych wspomnień związanych z Tobą. Im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem zakochany. Myślałem, że mocniej już nie można. Kocham Cię, kiedy się śmiejesz. Kocham Cię, kiedy się wzruszasz. Kocham Cię, kiedy jesz. Kocham Cię w soboty wieczorem, kiedy idziemy do pubu. Kocham Cię w poniedziałki rano, kiedy jesteś jeszcze śpiąca. Kocham Cię, kiedy śpiewasz do zdarcia gardła na koncertach. Kocham Cię rankiem, kiedy po wspólnie przespanej nocy nie możesz znaleźć swoich kapci, żeby iść do łazienki. Kocham Cię pod prysznicem. Kocham Cię nad morzem. Kocham Cię w nocy. Kocham Cię o zachodzie słońca. Kocham Cię w południe. Kocham Cię teraz…

  10. Jeszcze kilka razy paliły razem papierosy, ale już nigdy nie mówiły o rzeczach ważnych, a nieważnych jest przecież tyle, że wystarczy do mówienia przez całe życie.

  11. Mrówki mają w życiu jeden cel.(...) Cały dzień pracują, żeby zdobyć jedzenie, rozmnażać się, zapewnić przetrwanie gatunku. Tak jak wielu ludzi. Większość ludzi. Praca, zakupy, dzieci, obiad, seks, sen... Dopiero kiedy tworzysz muzykę, piszesz wiersz, którego nikt nie zrozumie, malujesz obraz, a potem tniesz go na tysiąc kawałków, czytasz filozofię, pytasz, krzyczysz, płaczesz, szukasz doskonałości... Dopiero wtedy stajesz się... czymś więcej niż mrówką.

  12. Rzeczywistość to nie sztuka, powszednieje, choćby była makabrą.