Cytaty o Maryi
11 cytatów · 3 autorzy
Cytaty
Wobec tej doskonałości życia duchowego Najświętszej Panny, niejeden może zadać sobie pytanie, czy wobec tego mogło być w Jej życiu miejsce na zasługę, skoro nie znała Ona w nim tych walk i zmagań, które nasze życie przepełniają. Takie stawianie tego zagadnienia wynika z błędnego pojmowania źródła zasługi. Nie trudności, jakie się ma do pokonania stanowią o istocie zasługi, ale miłość z jaką uczynek spełniamy.
s. 183
Nie, miłość Boga w duszy Matki Najświętszej to nie tkliwe uczucie, to nie przemijające wzruszenie, to nie sielanka, jak się to nieraz myśli, gdy się o miłości mówi! To mocny, głęboki nastrój woli, który sprawia, że stale, zawsze, z wciąż rosnącym napięciem poddaje się ona Bogu i Jego świętej woli, że Go kocha nade wszystko, więcej od samej siebie, że siebie samą kocha dla Boga i pragnie, aby każdy moment Jej życia, każde poruszenie serca było ku chwale Tego, który Ją stworzył tak piękną i czystą i którą uczynił błogosławioną między niewiastami.
s. 223
Wielkość Maryi nie na tym polega, że zrodziła nam Jezusa jako Jego Matka wedle ciała, ale że całą duszą „słuchała słowa Bożego i czyniła je” (Łk 11, 28). Jeśli, jak nas tu Chrystus uczy, każdy człowiek, który pełni wolę Bożą, stają się jego bratem lub siostrą lub nawet matką, czyli innymi słowy, jeśli każdy człowiek pogodzony z Bogiem i będący w stanie łaski jako adoptowane dziecko Boże wchodzi z Chrystusem w stosunki rodzinne, to cóż dopiero powiedzieć o Jego Matce Najświętszej, która wolna od grzechu pierworodnego, przez całe swe życie oddawała swą wolę Bogu bez żadnych wahań i zastrzeżeń i z najwyższym napięciem woli, na jakie Ją było stać!
s. 80
I jak wtedy w czasie drogi krzyżowej na Golgotę, tak i teraz na tej krzyżowej drodze, którą każdy z nas ma przebyć w tym życiu, Matka nasza czuwa nad nami, abyśmy płakać umieli tak, jak należy, aby te łzy, które nieraz cisną się nam do oczu nie były nigdy łzami złości i gniewu, ani smutku i zniechęcenia, ani rozpaczy, ale łzami szczerego żalu kruszącymi to wszystko, co w duszy pozostawało twardego z dawno zadawnionych wad, przemywającymi jej wzrok z tego, co ją zaślepiało najbardziej i pozwalającymi coraz jaśniej w świetle wiary poznawać żądania Boże w celu czynienia pokuty za dawne winy.
s. 103
Nigdzie nie znajdujemy tak pięknego dowodu, do jakiego stopnia Bóg naprawdę szanuje naszą wolną wolę, jak w tej rozmowie Archanioła Gabriela z Maryją. Już w Starym Testamencie Księga Mądrości zapewnia nas, że Bóg „z wielkim uszanowaniem rozporządza nami” (Mdr 12, 18) tak, iż nawet, gdy natchnieniem swej łaski pobudza nas do czynu, to chce, aby on wypłynął z naszego wolnego przyzwolenia. I tu więc Anioł czeka na przyzwolenie Maryi, a od tego przyzwolenia zależne jest poniekąd odkupienie świata.
s. 36
[…] przez Jej błogosławione ręce przepływa ten żywy strumień miłosierdzia Bożego, któremu wszystko zawdzięczamy. Jej to zawdzięczamy Zbawiciela świata będącego największym dziełem miłosierdzia Bożego i największym dowodem jak dalece ono jest naczelnym przymiotem nieskończonej doskonałości Bożej. W największym akcie miłosierdzia, jaki świat widział, gdy Chrystus za nas ofiarowywał się na krzyżu, Ona jedna świadomy udział brała, łącząc się z całkowitym poddaniem się woli Bożej z ofiarą Syna, z wielkiej litości nad nami wszystkimi. Toteż z upragnieniem wyczekujemy momentu, kiedy Kościół św. dokładniej określi nieomylnym orzeczeniem udziału Marii w odkupieniu świata i upoważni nas do wyznawania, że nie ma dzieła miłosierdzia Bożego, w którym by nie miało udziału i wielkie macierzyńskie miłosierdzie Najświętszej Panny, matki duchowej rodu ludzkiego.
s. 25
Otóż gdy idzie o życie nadprzyrodzone i jego naczelne czynności jakimi są wiara, nadzieja i miłość, nigdzie nie znajdziemy tak czystych i głębokich wzorów, jak w duszy Maryi.
s. 213
Podniesiona do godności Matki życia duchowego całego rodu ludzkiego, który miał wejść w skład tego ciała mistycznego, Maryja pierwsza zaczynała z całym zrozumieniem swej nadprzyrodzonej roli współcierpieć z Synem za zbawienie świata.
s. 118
Kiedy pozostałam sam na sam z Najświętszą Panną – pouczała mnie o życiu wewnętrznym. Mówiła mi: Prawdziwą wielkością duszy jest kochać Boga i upokarzać się w Jego obecności, całkowicie zapomnieć o sobie i za nic się mieć, bo wielki jest Pan, lecz tylko w pokornych ma upodobanie, pysznym zawsze się sprzeciwia.
s. 476
Ujrzałam Anioła Bożego, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednoznacznie, że największym dla nich cierpieniem, to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi.
Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie!
To już wszystkie cytaty.
11 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne









