Przyzwyczailiśmy się nazywać rok 966 datą „chrztu Polski”. Ależ to nieprawda! Ów pierwszy krok ograniczył się… — Jerzy Dowiat

Przyzwyczailiśmy się nazywać rok 966 datą „chrztu Polski”. Ależ to nieprawda! Ów pierwszy krok ograniczył się na razie do chrztu samego Mieszka. (…) W chwili chrztu Mieszka żadnej misji jeszcze w Polsce nie było. Być może Dobrawka przywiozła ze sobą jakiegoś kapelana, ale miał on obowiązki dworskie, a nie zadanie nawracania ludu. Co najwyżej wolno nam się spodziewać, że mógł on udzielić samemu Mieszkowi koniecznych nauk i wiadomości o zasadach religii chrześcijańskiej.

s. 67Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki