W dość powszechnym mniemaniu pierwotne chrześcijaństwo było monolitem, który dopiero wraz z upływem czasu… — Bart D. Ehrman
W dość powszechnym mniemaniu pierwotne chrześcijaństwo było monolitem, który dopiero wraz z upływem czasu (zwłaszcza po reformacji) uległ rozbiciu. Historycy jednak nie mają wątpliwości, że na tle tego, co działo się w odległej przeszłości, różnorodność współczesnego chrześcijaństwa prezentuje się wręcz skromnie. Gdybyśmy cofnęli zegar o 1850 lat, do ostatnich dekad II wieku n.e., odnaleźlibyśmy tam ludzi, którzy nazywali siebie chrześcijanami, ale wierzyli w rzeczy, o który nikt dziś nie słyszał; chrześcijan głoszących, że istnieje dwóch, a nawet trzydziestu lub trzystu sześćdziesięciu pięciu bogów; chrześcijan, którzy twierdzili, że Stary Testament jest złą księgą inspirowaną przez złe bóstwo; chrześcijan wierzących, że Bóg nie stworzył świata i nie ma z nim nic wspólnego; chrześcijan, którzy utrzymywali, że Jezus nie był człowiekiem lub nie miał duszy ludzkiej bądź nigdy nie narodził się albo nie umarł.
s. 18Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Księgi Nowego Testamentu napisano wieki temu i przekazywano przez pokolenia aż do dnia dzisiejszego. Każda z nich jest nie tylko świadectwem wiary, ale i dokumentem zakorzenionym w dziejach – napisanym i czytanym w konkretnych kontekstach historycznych. Jego znaczenie teologiczne mogą badać nie tylko wierzący, ale także historycy – również ateiści.
s. 35
Badacze nie są zgodni co do tego, jakie mogły być autentyczne słowa historycznego Jezusa. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie należy bezkrytycznie uznawać za takie wszystkich wypowiedzi przypisywanych mu w zachowanych źródłach. Wiele z nich nie znajduje stosownego potwierdzenia w materiale badawczym lub nie różni się od tego, co głosili jego późniejsi wyznawcy.
s. 363
Nawet jeśli Jezus jest jedynym dziś nam znanym cudotwórcą i Synem Bożym żyjącym w starożytności, to musimy pamiętać, że dla swych współczesnych był tylko jednym z wielu. Oczywiście, jeśli chcemy badać wczesne tradycje o Jezusie, co stanowi dla nas jedyną metodę jego poznania, musimy zacząć od usytuowania ich w pierwotnym kontekście świata grecko-rzymskiego. Podania o Jezusie krążyły pośród ludzi, którzy mogli je zrozumieć, a sposób ich rozumienia wiązał się z przeświadczeniem, że żyją w świecie zamieszkanym przez istoty boskie. Starożytni, odmiennie niż my, stan taki traktowali jako oczywistość.
s. 44

