Cytaty
Człowiek ma dość wrogów wśród ludzi, by nie musiał szukać ich wśród bogów.
Nigdy nie wątpiłem, że bogowie czasem przykładają rękę do spraw śmiertelników.
Miłość pojawia się, gdy mur runął i dwie energie spotkały się w jedności, złączyły. Miłość pojawia się, gdy ściany między dwojgiem ludzi runęły i ich istoty spotkały się, połączyły i stały jednym. Gdy do tego doświadczenia dochodzi między dwojgiem ludzi, nazywamy je miłością. Gdy do tego samego doświadczenia dochodzi między jednostką a całością, nazywam je boskością.
Jeśli kochałeś kogoś, kogokolwiek, że jeśli kiedyś miałeś choćby przebłysk miłości, ta miłość może rozwijać się do punktu, w którym dosięgnie Boga. Ale jeśli nigdy nie kochałeś, nie masz w sobie niczego, co może rosnąć. Nie masz ziarna, które może wyrosnąć w drzewo.
Bóg jest w każdym procesie. Bóg pulsuje w przemianach. Raz jest, raz jest go mniej, ale czasem nie ma go wcale. Bóg bowiem przejawia się nawet w tym, że go nie ma.
Kiedyż kocha się Boga bardziej, jeżeli nie w tych momentach, gdy człowiek czuje się „tak” jego dziełem? (…) W tych krótkich chwilach modlę się nie myślą, nie słowami, lecz całym sobą. Czuję życie.
Winniśmy wdzięczność Stwórcy, że w stosunku do nas nie był na tyle złośliwy, by nam całkowicie uniemożliwić badanie w głąb. Dał nam bowiem matematykę, która do pewnego stopnia zastępuje nam zmysły w obszarach badawczych zmysłom niedostępnych.
s. 174
I wszystko jest nieszczęśliwe, bo nawet kto szczęśliwy, to przed Bogiem nieszczęśliwy.
Bóg to tylko inna perspektywa.
Dawniej, gdy był Bóg, to czuwał nad domami, no, i dawał znaki. Ale nie ma u nas teraz Boga. (…) I człowiek został sam.
Jesteśmy tylko drobinami w porządku świata. Dlatego ten świat jest dla nas taki niepojęty, jak przystało na drobiny. Bez porządku człowiek by siebie nie wytrzymał. Świat by siebie nie wytrzymał. A nawet Bóg czy bez porządku byłby Bogiem? Tylko że człowiek jest najdziwniejszą istotą na świecie, kto wie, czy nie dziwniejszą od Boga. I nie chce zrozumieć, że lepiej dla niego, gdy zna swoje miejsce, czas, swoje granice. Przecież to, że się rodzimy i umieramy, jest już porządkiem, który nakazuje nam żyć.
Cały świat jest jedną mową. Gdybyś tak się w ten świat dobrze wsłuchał, mógłbyś nawet usłyszeć, co sto lat temu mówili, może tysiące. Bo słowa śmierci nie znają. Jakby jakieś ptaki przezroczyste, raz wypowiedziane, krążą już na wieki ponad nami, tylko że ich nie słyszymy. Ale może z wysokości Boga każdego człowieka głos osobno słychać. Nawet co ja tu do ciebie mówię. Co mówią u Maszczyka, u Derenia i w każdej chałupie. A gdybyś ucho nad tym światem zniżył, to kto wie, może szepty ludzkie byś usłyszał i co ludzie myślą, co im śni się, gdzie u kogo kot mruczy, w czyjej stajni koń rży, które dziecko pierś matczyną ssie, a które dopiero się rodzi, bo to wszystko mowa. Bóg się każe słowami ludziom modlić, bo bez słów nie odróżniłby człowieka od człowieka. A i człowiek sam siebie by nie odróżnił, gdyby nie miał słów. Od słowa zaczyna się życie i na słowach kończy.















