Cytaty o alkoholu
192 cytaty · 96 autorów
Cytaty
Lubię swoje spontaniczne reakcje, pod warunkiem, że są one wynikiem mojej osobowości, a nie ilości wypitego alkoholu.
Były myśli samobójcze. (...) A problemy były drobne. Problemy z dziewczynami, z niepewną przyszłością, z niechęcią do nauki. (...) A ja z dorosłych umiejętności to właściwie tylko palenie papierosów i picie wódki przyjąłem.
Są różne przyczyny, dla których człowiek zaczyna regularnie pić duże ilości alkoholu. Przyczyny są różne, ale rezultat zwykle taki sam.
Na whisky trzeba się napatrzeć. A kiedy znudzi się patrzenie, wypić. Tak samo jak z piękną dziewczyną.
Chyba między innymi dlatego jest to najcudowniejszy bar na świecie, że człowiek może tam być tak nieszczęśliwy, jak tylko chce, i nie poczuje się niezręcznie.
A jednak. Trzy lata nie piję. Na pijanych patrzę z litością, jak na ludzi chorych i nieszczęśliwych. Każdy przypomina mi o tym, że tak niejeden raz wyglądałem. Są jeszcze tacy, którzy namawiają do picia, inni nie namawiają i nie pozwalają namawiać. Większość natomiast nie daje wiary zapewnieniom o abstynencji. Kiedy wreszcie uwierzą? Po czterech, po sześciu latach? Kiedy wreszcie uwierzą, że pętla nie musi się zaciągnąć, jeśli jest w człowieku ambicja?!
Był po tylu wódkach, po ilu noc staje się wielkoduszna.
Dowiedziałem się, że jednym z pierwszych zapisanych zdań w naszym ojczystym języku – oprócz słynnego, cytowanego z dumą wszędzie „Daj, at ja pobruszu, a ty pocziwaj”, co oddaje wspaniale pełną galanterii opiekuńczą naturę Polaka (…) – również drugie, mniej cytowane przez podręczniki „Dum bibo piwo, stabat mihi kolano krzywo”, co po części tłumaczy, dlaczego mamy dzisiaj jeden z najwyższych wskaźników spożycia alkoholu w Europie. Dla drogiego Inżyniera tłumaczę oba zdania ze staropolskiego na nasze: Zdanie pierwsze (do żony?!): „Daj, teraz ja pomielę (na żarnach – przyp. autora), a ty sobie odpocznij”. Zdanie drugie (do kumpla?!): „Kiedy się przysmaruje piwem, to mom, kurwa (z łac. – krzywa), miękko w nogach.”
– Nie można kazać ludziom zdobywać bunkrów na trzeźwo – stwierdził Finnerty.
– I nie można im kazać przestać, gdy są pijani – zauważył Paul.
Była alkoholiczką. Nie winiłem się za to. Największym problemem w życiu alkoholików jest alkohol.
Dlaczego milion lat temu tak wielu z nas umyślnie nokautowało swe mózgi alkoholem, pozostaje do dziś intrygującą zagadką. Być może usiłowaliśmy w ten sposób skierować ewolucję na właściwe tory – w kierunku zmniejszenia ludzkich mózgów.
Wypili trzy ćwiartki wódki, po czym długo siedzieli milcząc, zaś w milczeniu tym było mnóstwo wzajemnych uczuć i kupa zadowolenia. Pierwszy raz pili razem alkohol. Ta chwila wymagała bowiem wielkiej dojrzałości i głębokiego, obopólnego zrozumienia.






















