Neil Gaiman
Cytaty
Ludzie chcą zapomnieć o tym co niemożliwe. Dzięki temu ich świat staje się bezpieczniejszy.
s. 170
Ja wcale nie chcę wszystkiego, czego pragnę. Nikt tego nie chce. Nie tak naprawdę. Co to za zabawa dostawać wszystko, o czym się marzy, tak po prostu? Wtedy to nic nie znaczy. Zupełnie nic.
– My... no wiesz, moglibyśmy się zaprzyjaźnić – dodała Koralina.
– Moglibyśmy też zamienić się w rzadkie okazy egzotycznej rasy afrykańskich tańczących słoni – odparł kot. – Ale nimi nie jesteśmy. A przynajmniej – dodał cierpko, zerkając znacząco na Koralinę – ja nim nie jestem.
Na cmentarzach zazwyczaj nie panuje demokracja, a przecież śmierć to największa demokratka (…).
s. 24
Przez moment Koralina czuła się całkowicie zagubiona. Nie wiedziała, gdzie jest, nie była nawet pewna, kim jest. Zdumiewające, jak wiele z tego, czym jesteśmy, łączy się z łóżkami, w których budzimy się rankiem. I jak niezwykle krucha jest ta świadomość.
Zawsze łatwiej jest umrzeć spokojnie, obudzić się w stosownym czasie w miejscu, gdzie cię pogrzebano, pogodzić się z własną śmiercią i oswoić z pozostałymi mieszkańcami.
s. 12
Są tacy (…) którzy wierzą, że cała ziemia jest uświęcona, że była święta nim się na niej zjawiliśmy, i taka pozostanie. Lecz tu, w waszej krainie, ludzie błogosławią kościoły i ziemię przeznaczoną na pogrzeby, by ją poświęcić. Obok niej pozostawiają niepoświęconą ziemię, zwaną polem garncarza, w której grzebią zbrodniarzy, samobójców i ludzi innej wiary.
s. 75
Jeśli na nic się nie odważysz, gdy minie dzień, niczego nie zyskasz.
s. 170
Jazda na jednorożcu – to informacja dla ludzi, którzy mają możliwość jej zakosztować – miała w sobie coś niezwykłego, różniącego ją od wszelakich innych przeżyć: coś podniecającego, oszałamiającego i cudownego.
Imiona tracimy jako pierwsze, tuż po utracie oddechu i bicia serca. Trochę dłużej zostają nam wspomnienia.
Ze wszystkich narządów (…) najniezwyklejszy jest język, używamy go bowiem zarówno do smakowania słodkiego wina i gorzkiej trucizny, jak i do wypowiadania słów zarówno słodkich, jak i cierpkich.
s. 170
(…) ludzie, którzy wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.
s. 76





