Neil Gaiman

Cytaty

  1. W Czarcim Prądzie nie ma ladacznic, a przynajmniej takich, które się za nie uważają, choć nigdy nie brakowało tu kobiet określających się, jeśli ktoś upiera się przy dokładnej odpowiedzi, jako intensywnie zamężne. Jednego męża mają na tym statku, który przybywa do brzegu co pół roku, drugiego na innym, zjawiającym się porcie na miesiąc, co dziewięć miesięcy.

  2. – W domu koty nie mówią.

    – Nie? – spytał kot.

    – Nie – potwierdziła Koralina.

    Kot zeskoczył wdzięcznie z murka na trawę obok stóp Koraliny. Uniósł wzrok i spojrzał na nią.

    – Cóż, zapewne mam do czynienia z ekspertem – powiedział sucho. – Ostatecznie, co ja wiem? Jestem tylko kotem.

  3. (…) wiedząc zbyt mało, by się bać, będąc zbyt młodym, by czuć podziw…

  4. – I co z tego? To tylko śmierć. No wiesz, wszyscy moi najlepsi przyjaciele są martwi.

    – Tak. – Silas się zawahał. – Istotnie. I w większości pokończyli już to, co mieli do zrobienia na tym świecie. Ale ty nie, ty jesteś żywy, Nik. To znaczy, że masz nieskończony potencjał, możesz zrobić, co tylko zechcesz, stworzyć, co zechcesz, marzyć, o czym zechcesz. Jeśli zmienisz świat, świat się zmieni. Potencjał. Gdy umrzesz, to wszystko przeminie. Dobiegnie końca. Stworzysz już wszystko, co miałeś stworzyć, wyśnisz swój sen, zapiszesz swoje imię. Możesz zostać tu pogrzebany, możesz nawet krążyć po cmentarzu, ale twój potencjał się wyczerpie.

    s. 130

  5. Jesteśmy mali, lecz jest nas wiele,

    Jest nas tu wiele, jesteśmy mali.

    Byliśmy tu przed waszym wzlotem,

    Będziemy, gdy świat się zawali.

  6. (…) szkoda życia dla was żywych (…). Bo jedno z nas jest zbyt głupie, by żyć, i to nie jestem ja. (…). Za głupi, by żyć.

    s. 220

  7. Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni. Może nazywać się miastem, ale bez księgarni nikogo nie nabierze.

  8. Szybko uznał, że fakt, czy popełniło się dane przestępstwo, czy nie, nie miał żadnego znaczenia. Wszyscy ludzie, których poznał w więzieniu, pielęgnowali w sobie żal do władz. Zawsze coś było nie tak. Zarzucali człowiekowi coś, czego nie zrobił, albo przynajmniej nie zrobił tego dokładnie tak, jak twierdzili.

  9. Oszukane gierki najłatwiej przejrzeć.

  10. Na pierwszy rzut oka nie przekroczył trzydziestki. Na drugi nie zasługiwał.

  11. Daisy spojrzała na niego z miną, którą mógłby przybrać Jezus, gdyby ktoś wyjaśnił mu właśnie, że ma chyba alergię na chleb i ryby, więc czy Zbawiciel nie zechciałby na boku stworzyć mu szybką sałatkę z kurczaka. Wyraz ten stanowił połączenie litości i niemal nieskończonego współczucia.

  12. Pomyślmy. Dziś mamy środę, a że to mój dzień, nazywaj mnie Wednesday, Panem Wednesday. Choć, zważywszy na pogodę, równie dobrze mógłbym nazywać się Thursday.