Neil Gaiman
Cytaty
Ludzie powiadają często, że równie łatwo jest przeoczyć coś wielkiego i oczywistego, jak zapomnieć o nieważnym drobiazgu, i że owe wielkie przeoczenia często mogą stać się przyczyną problemów.
Umarli winni okazywać litość.
s. 25
Uda się gdzieś, gdzie nikt go nie zna, całymi dniami będzie siedział w bibliotece, czytał książki i słuchał oddechów ludzi. Zastanawiał się, czy na świecie wciąż istnieją bezludne wyspy, takie jak ta, na której rozbił się Robinson Crusoe. Mógłby zamieszkać na jednej z nich.
s. 145
Nie da się bowiem konkurować z morzem o serce mężczyzny. Morze jest dla niego matką i kochanką, a kiedy nadejdzie czas, obmyje jego zwłoki i ukryje wśród koralu, kości i pereł.
– Nie wygląda jak nikt poza nim samym – oświadczyła stanowczo. – Nikt.
– W takim razie nazwijmy go Nikt – zaproponował Silas. – Nikt Owens.
s. 20
– Są tacy – rzekł z westchnieniem głosem gładkim niczym naoliwiony jedwab – którzy twierdzą, iż kocia skłonność do zabaw z ofiarami to w istocie objaw łaski: ostatecznie pozwala od czasu do czasu jednej z żywych przekąsek uciec. Jak często pozwalasz uciec swojemu obiadowi?
– Przysięgnę – odparła druga matka. – Przysięgnę na grób mojej własnej matki.
– A ona ma grób?
– O, tak. Sama ją do niego złożyłam, a kiedy zobaczyłam, że próbuje się wyczołgać, zakopałam z powrotem.
– Powiedział, że takie stanie i pozwalanie, by osy go żądliły, nie wymagało odwagi – oznajmiła, zwracając się do kota. – Nie było to odważne, bo on się nie bał. Nic innego nie mógł zrobić. Ale powrót po okulary, choć wiedział, że osy wciąż tam są, naprawdę go przeraził. To było odważne.(...)
– A czemu? – spytał, choć wydawał się wyraźnie znudzony.
– Ponieważ – odparła – kiedy się boisz, ale i tak coś robisz, to to wymaga odwagi.
(…) wciąż się czuję jak wtedy, gdy byłam drobnym stworzeniem splatającym wianki ze stokrotek na starym pastwisku. Człowiek zawsze pozostaje sobą, to się nie zmienia. Lecz on sam zmienia się nieustannie i nic na to nie poradzi.
s. 218
Strach jest zaraźliwy, potrafi się udzielić. Czasami wystarczy, by ktoś powiedział, że się boi, i strach staje się prawdziwy.
s. 138
– Wołanie kotów – odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę – to zwykle niezbyt produktywna czynność. Równie dobrze można by przyzywać trąbę powietrzną.
Chcę poznać życie (…). Chcę ująć je w dłonie. Chcę zostawić ślady stóp na piasku bezludnej wyspy, chcę grać z ludźmi w piłkę. Chcę… (…) Chcę wszystkiego.
s. 224





