Cytaty
Kot jest najszczęśliwszy, gdy może grzać się na słońcu i gdy w pobliżu nie ma żadnych innych kotów. Lecz kiedy zacznie podejrzewać, że ktoś podchodzi mu do miski…
Zawsze sądziłem, że zazdrość jest tam, gdzie pożądanie.
Panowie mają ten przywilej, że się zawsze pięknie wydają nawet w oczach tych, którzy im zazdroszczą.
Przecież nie posiadam go na własność, przecież muszę zachowywać się godnie, przecież muszę zająć się sobą, a nie śledzić go, nie kontrolować, nie sprawdzać, nie pilnować!
Przecież można być zazdrosnym tylko o kogoś, kto ma to, co uważasz, że należy się tobie.
s. 193
(…) zazdrość oznacza, że bardzo nam zależy na tej osobie, którą chcielibyśmy mieć wyłącznie dla siebie – zazdrość, lecz nie zawiść, zawiść to trucizna i bezsilność, bo chcemy być kimś innym.
Jeśli więc zniesie się osobiste prawo do posiadania dóbr rzeczowych, to przecież zostanie jeszcze przywilej wynikający ze związków seksualnych, który musi pozostać źródłem najsilniejszej zawiści i najzacieklejszej wrogości wśród ludzi we wszystkim innym równych sobie.
Albowiem natura, w wielu rzeczach macocha raczej niż matka, taką nieszczęsną właściwość zaszczepiła w ludzkich duszach – i to zwłaszcza w mądrzejszych – że każdy człowiek jest z siebie niezadowolony, a podziwia innych. Skutkiem tego to więdną i giną wszystkie dary, cała uroda i wytworność życia.
Z braciszkiem miałam kłopot – chętnie bym go wyprowadziła do lasu i tam zostawiła na zawsze. Zapakowała do chaty na kurzej nóżce. Zamieniła w jelonka. Oddała Królowej Śniegu. Zjadła. Potem bym go uratowała i przyprowadziła z powrotem. Stałabym się bohaterką rodzinną i wtedy kochaliby mnie bardziej.
Mańka ma taką pracę, że czasem pracuje z mężczyzną, a czasem z kobietą. I mówi, że z mężczyznami to jakoś idzie się dogadać. Bo co robi kobieta, która chodzi do pracy i jest w tej pracy od ósmej do szóstej? I chce dbać o siebie? Taka kobieta kombinuje, jak wyjść w czasie pracy, szczególnie jeśli się nic nie dzieje. Do solarium albo na pedicure. Jeśli z nią na dyżurze jest mężczyzna, wszystko jest OK., po prostu mówi: „Idę do solarium, będę za pół godziny”. Mężczyzna takich rzeczy nie rozumie, ale szanuje. Kobieta natomiast słowo „solarium” rozumie, ale tego ogóle nie szanuje. No bo ona idzie, a ja nie? Ona ma pieniądze na fanaberie?
Na temat zazdrości można snuć długie, mądre wywody albo uznać ją za oznakę słabości, ale chyba nigdy nie uda się człowiekowi zazdrości poskromić.
Symptomem najgorszego upadku jest to, jeśli zaczynamy zazdrościć ludziom żyjącym złudzeniami.




















