Graham Greene
Cytaty
Niczym spadające ćmy, jak płatki popiołu z wygasłego pożaru.
Jakże łatwą rzeczą wydaje się nam strząśnięcie brzemienia winy przez zwykły akt skruchy.
Śpiący noc w noc obok siebie niczym figury nagrobne.
Może się wstydził tego, co mi wyznał, był bowiem człowiekiem bardzo konwencjonalnym. Piszę to słowo z ironicznym uśmiechem a przecież, jeśli wsłucham się w siebie znajduję jedynie podziw i ufność, bo wyraz ten przypomina mi cichą wieś, widzianą z ruchliwej szosy, tchnącą spokojem, obiecującą tyle wypoczynku swymi strzechami i ścianami z kamienia.
Zawsze sądziłem, że zazdrość jest tam, gdzie pożądanie.
Pamiętał, że Henryk wybrał stek wiedeński, co byłe dowodem jego niewinności. Jestem przekonany, że nie wiedział co zamawia, i spodziewał się czegoś w rodzaju Wiener Schnitzel. Będąc na cudzym terenie czuł się zbyt skrępowany, by czynić uwagi na temat jedzenia, i w jakiś sposób uporał się wreszcie z różowym paskudztwem. Spróbował porta z ostrożną podejrzliwością; sądzę, że nie zapomniał wiedeńskiego steku.
Telefon powitał mnie otworem mikrofonu milczącym i pustym jak usta trupa.
Należał do tych osób, które w taksówce zawsze mają odliczone pieniądze w garści, podczas gdy inni protestując przetrząsają kieszenie.
Zdrada tak beznadziejnie nuży.
Noc skapywała jak strumyki atramentu w jakiś szary, połyskliwy płyn.
Och, tego się nie robi, ale tak samo nie cudzołoży, nie kradnie, nie dezerteruje pod ogniem nieprzyjaciela. Rzeczy, których się nie robi, popełniane są codziennie.
Leżałem z głową opartą na jej brzuchu, z jej smakiem – nieuchwytnym i subtelnym jak woda.

