Cytaty
Czasami zdarzało się, że skraplałem mózg alkoholem, który wypływał pod postacią historyjek, tak jakby ciecz parowała, przemieniając się w czystego ducha. Chociaż alkohol działał na wyobraźnię rozkazująco, to jednocześnie tłumił lęk przed nią, zapuszczał tkwiący we mnie silnik, a także przydawał mi siły, niezbędnej do zniesienia faktu, że silnik pracuje. Mogłem mieć w głowie gromadę głosów, lecz dzięki kilku kieliszkom starczało mi odwagi, żeby wszystkie je wychwycić.
Prawda czy nawet rzeczywistość mało mnie właściwie interesują; interesuje mnie natomiast własne o nich wyobrażenie, które dzień w dzień musiałem w sobie tłumić, aby móc żyć. Mniejsza o to, czy umrę dzisiaj, czy jutro, nigdy mnie to zresztą nie obchodziło, boli mnie natomiast i napawa goryczą fakt, że nawet dzisiaj, po latach prób, nie mogę powiedzieć tego, co naprawdę myślę i czuję. Od wczesnego dzieciństwa trwam w pogoni za tym widmem, nic mnie nie cieszy, niczego nie pragnę, jak tylko tej siły, tej zdolności. Wszystko inne jest kłamstwem – wszystko, co dotąd robiłem bądź mówiłem, a co nie było podporządkowane temu jednemu jedynemu celowi. Innymi słowy, lwia część mojego życia.
Ci, którzy mało dociekają albo wcale nie dociekają, jakie są naturalne przyczyny rzeczy, ze strachu, który wypływa z samej nieznajomości tego, co ma moc uczynić im wiele dobra lub szkody, skłonni są przyjmować i wyobrażać sobie, różne rodzaje mocy niewidzialnej; i stają z obawą i czcią przed tworami własnej wyobraźni; a w chwilach udręki wzywają ich pomocy; podobnie w chwilach, gdy oczekują pomyślnego wyniku swych przedsięwzięć, ażeby złożyć im dary: z tworów swojej własnej fantazji czynią bogów. W ten sposób doszło do tego, że z niezliczenie różnych tworów fantazji ludzie stworzyli sobie niezliczone rodzaje bóstw.
Idąc tak przed siebie, przypomniałem sobie ceremonię z dnia poprzedniego. Na łące się to odbyło, na zboczu wzgórza; pułkownik donośnym głosem przemówił do regimentu: „W górę serca! – powiedział... – W górę serca! I niech żyje Francja!”. Kiedy brak wyobraźni, umieranie to pryszcz, ale kiedy wyobraźnia jest, śmierć to za dużo. Takie jest moje zdanie. Nigdy przedtem nie zdarzyło mi się, abym w jednej chwili zrozumiał tak wiele spraw.
Powieść to nie życie nam dane, lecz inne, ułożone z materiału dostarczonego przez to zwykłe; to egzystencja, bez której ta prawdziwa byłaby jeszcze bardziej nędzna i uboga.
Moim zdaniem ten, kto z upodobaniem koncypuje kształty życia różne od zastanych, daje tym samym do zrozumienia, że odrzuca i poddaje krytyce te, które widzi, a także realny świat, chcąc je zastąpić innymi, narodzonymi w jego wyobraźni i z jego pragnień.
Fikcja to kłamstwo skrywająca głęboką prawdę – życie, które nie zaistniało, którego ludzie danej epoki pragnęli doświadczyć, lecz nie doświadczyli, toteż nie pozostawało im nic innego, jak je wymyślić. Nie jest ona wizerunkiem Historii; raczej jej odwrotną stroną, tym co się nie wydarzyło, dlatego musiało zostać stworzone przez wyobraźnię i słowa – by zaspokoić ambicje, którym nie wychodziło na przeciw prawdziwe życie, i zapełnić odkrywaną dookoła i zaludnioną tworami wyobraźni pustkę.
Zdolność wyłączania się z otoczenia, aby żyć fantazją i odtwarzać w wyobraźni fikcje zaczerpnięte z lektur, które mnie oczarowały, towarzyszyła mi od dziecka.
Książki się kończyły, ale ich światy, intensywnie przeżywane i tak wspaniałe, nadal krążyły mi po głowie, nieraz przenosiłem się w te krainy fantazji i spędzałem w nich cale godziny.
Tylko mała grupa ludzi stara się objąć myślą całą planetę. Proces globalizacji dotyczy świata zewnętrznego, takich dziedzin jak komunikacja czy handel, ale nie obejmuje jeszcze naszej wyobraźni. W rzeczywistości ogromna większość z nas myśli o miejscu najbliższym, ograniczonym, myśli – lokalnie. Nasza planeta jest zbyt wielka, przestrzenie – ogromne, drogi – nieskończone i wszędzie pełno ludzi obcych, z którymi trudno się porozumieć i którzy, w gruncie rzeczy, niewiele nas obchodzą.
Kobieca wyobraźnia jest błyskawiczna: w moment przeskakuje od zapatrzenia do miłości, od miłości do małżeństwa.
Cogito, które myśli, może błądzić, czekać, wybierać – cogito marzenia jest natychmiast przywiązane do swego przedmiotu i do swego obrazu. Droga między podmiotem, który sobie wyobraża, a wyobrażanym obrazem jest najkrótsza ze wszystkich.
s. 175
















