Cytaty
Nie twierdzę, że każdy musi żyć w szczęśliwym związku, a nawet w jakimkolwiek związku. Jak mawia pewna kobieta – niektórzy są heteroseksualni, ale też im najlepiej, kiedy są sami.
Z punktu widzenia medycyny brak pewnych składników chemicznych w mózgu u osób samotnych wpływa niekorzystnie na równowagę psychiczną.
W samotności amplituda oscylacji własnej oceny samego siebie jest większa. Pustelnicy czuli się raz bliscy świętości, to znów dna grzechu.
s. 200
Para małżeńska jest wspólnotą, której członkowie stracili niezależność, nie uwalniając się od samotności; upodobnili się statycznie do siebie, zamiast utrzymywać ze sobą żywe, dynamiczne stosunki. Dlatego nie mogą nic sobie dać, nic wymieniać, ani na płaszczyźnie duchowej, ani na erotycznej.
Łatwo uznać się za władcę, żyjąc samotnie, za mocnego – unikając skrupulatnie jakiegokolwiek ciężaru.
Raczej mówię, niż piszę, ponieważ nie mam czym pisać, a poza tym pisanie jest zakazane. Ale nawet jeśli to jest opowieść, choćby snuta w myślach, to muszę się nią z kimś podzielić. Nie opowiada się niczego tylko dla siebie. Zawsze jest jeszcze ktoś drugi.
Nawet kiedy nie ma nikogo.
s. 52
Brzęk kajdan, którymi skuty jesteś z drugim człowiekiem, milszy jest czasem od samotnej pieśni na drodze.
Większość kobiet w Polsce to Śpiące Królewny, których nikt nie pocałuje.
Potrzeba gwałtu i okrucieństwa targają naturą człowieka, człowiek przed nimi ucieka, ucieka od samotności, boi się jej i wstydzi, potem w stadzie, silny i szalony, zadaje i szerzy gwałt, jest ślepy, jest głuchy, ale jest silny, ponieważ jest szalony, aż przychodzi chwila przebudzenia i wówczas człowiek znów zostaje sam, tylko o całą zbrodniczość opętania bardziej niż przedtem samotny.
s. 72
(…) są tacy ludzie, którzy mają tylko jeden sposób, aby zauważono, że istnieją: umrzeć.
Zawsze chcemy nadać jakieś imię naszej samotności.
Gdy człowiek ma przy sobie książkę, nigdy nie jest sam, nieprawdaż? (…) Każda strona przypomina nam jakiś dzień z przeszłości, przywołuje ówczesne emocje. Godziny szczęśliwe zaznaczone kredą, ponure węglem… Gdzie wtedy byłem? Który to książę nazwał mnie swym przyjacielem, który żebrak bratem?…



















