Cytaty
Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszczą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie.
W głębi ducha nigdy nie wyznawałem kultu pieniądza, jak sobie wmawiałem (…). Pozorne triumfy nie zwiodły mnie, prawdą jest, że zawsze prześladowało mnie niejasne przeczucie klęski. Jednak musiała minąć cała wieczność, bym zrozumiał, że im więcej posiadam, tym łatwiej mnie zranić, bo w końcu obracam się w środowisku, gdzie uznaje się zasadę przeciwną. Trzeba mieć niebywałą intuicję, jak Carmen, żeby nie wpaść w tę pułapkę. Ja nie miałem, musiałem pójść na dno i dotknąć go stopą, żeby się wydobyć. W chwili katastrofy, kiedy nie zostało mi już nic, odkryłem, że nie czuję się załamałem, tylko wolny. Zrozumiałem, że najważniejsze okazało się nie tyle umieć przeżyć czy osiągnąć sukces, jak zawsze sobie wyobrażałem, ale odnaleźć własną duszę, porzuconą gdzieś w piaskach dzieciństwa. Kiedy ją znalazłem, pojąłem, że ta moc, dla której roztrwoniłem tyle beznadziejnego wysiłku, zawsze była we mnie. Dopiero gdy dałem wyraz dobrej woli i pogodziłem się z samym sobą, poczułem przebłysk spokoju. Myślę, że właśnie w owej chwili odzyskałem władzę nad własnym przeznaczeniem.
Kontakt z Żelaznym Janem wymaga zstąpienia w czeluście męskiej psychiki i zaakceptowania jej ciemnych stron, w tym ożywczej ciemności.
s. 17
Korzenie złości tkwią w naszym braku zrozumienia samych siebie oraz braku zrozumienia głębszych i bezpośrednich przyczyn tego przykrego stanu.
Szczerość, oto właściwe słowo. Nauczyć się siebie poznawać, przeniknąć przez lustro, sprawdzić, jak żyje się w tym świecie…
Nigdy się nie spełniamy.
Jesteśmy dwiema otchłaniami – studnią wpatrzoną w niebo.
Jeśli istnieje coś w życiu, za co powinniśmy być wdzięczni bogom – poza samym życiem – to dar, iż nie znamy siebie: nie znamy siebie i nie znamy jedni drugich.
Każdej odpowiedzi szuka się najpierw w sobie.
(…) kiedy się ma lat szesnaście, nie bardzo jeszcze człowiek zna siebie samego i nie zawsze łatwo mu się zorientować w tej mgle, w której tonie.
Chyba naprawdę trzeba o sobie zapomnieć, żeby móc siebie odzyskać.
s. 182
Pokora jest dobra dla duchownych, natomiast racjonalność to znajomość swoich możliwości.
Każdy ma jakiś nałóg. Ważne, żeby go był świadom.




















