Cytaty o obojętności
135 cytatów · 96 autorów
Cytaty
Ludzie nie wiedzą, że dla nas, dla kobiet, poznać mężczyznę, poznać go do gruntu, to znaczy to samo co zobojętnieć.
s. 214
Był to pierwszy niemiecki żołnierz, jakiego zobaczyłem w stalowym hełmie i od razu wydał mi się jakby mieszkańcem obcego, bardziej surowego świata. Siedząc obok niego w rowie wypytywałem go natarczywie o sytuację na pozycji i usłyszałem monotonną opowieść o wielodniowym przesiadywaniu w lejach granatnich bez łączności i dróg obiegowych, o nieustannych natarciach, o polach zwłok i obłędnym pragnieniu, o konaniu rannych i wielu innych sprawach. Nieruchoma, obramowana stalowym hełmem twarz i monotonny głos, któremu towarzyszył huk frontu, wywarły na nas upiorne wrażenie. Kilka dni odcisnęło na tym posłańcu, który towarzyszyć miał nam do królestwa płomieni, piętno, jakie zdawało się go odróżniać od nas w niewypowiedzialny sposób. „Kto padnie, ten zostaje. Nic nie można poradzić. Nikt nie wie, czy powróci żywy. Każdego dnia nacierają, ale front trwa. Każdy wie, że chodzi o życie albo śmierć.” Nic nie pozostało w tym głosie, jak tylko wielka obojętność; wypalił go ogień. Z takimi ludźmi można walczyć.
s. 84
– Nie! – zawołała z głębi serca. – Wiem tylko, że mnie nie kochasz i że odchodzisz! Och, kochanie, cóż pocznę, gdy ciebie przy mnie nie będzie?
Przez chwilę zawahał się, jak gdyby zastanawiając się, czy miłe kłamstwo jest na długą metę lepsze od prawdy. Potem wzruszył ramionami. (…)
Zaczerpnął oddechu i powiedział lekko, ale łagodnie:
– Kochanie, nic mnie to nie obchodzi.
Uważam, że zawsze trzeba reagować. Nie ma przyzwolenia na przemoc - oczywiście w granicach rozsądku. Zawsze reaguję, zawsze zgłaszam na policję. Ta reaguje albo i nie, ale ja zawsze podejmuję działanie. Jak się nie reaguje, to się budzą demony i dzieją się złe rzeczy. A nadal reaguje zbyt mało ludzi. Najczęściej przechodzą obojętnie albo udają, że nie widzą.
s. 95
Co ciekawe, wyniki badań potwierdzają, że homofobiczna przemoc ma miejsce najczęściej poza wzrokiem dorosłych. Atakowani nie mogą czuć się bezpiecznie nawet w obecności nauczycieli. Personel szkolny najczęściej nie zwraca uwagi na przemoc werbalną skierowaną przeciwko dzieciakom. Odwracają głowy, udają, że nie widzą...
s. 83
To nie poczucie winy tak mnie sparaliżowało. Nauczyłem się nigdy nie poczuwać do winy. To nie było obezwładniające poczucie straty. Nauczyłem się niczego nie pożądać. To nie był lęk przed śmiercią. Nauczyłem się myśleć o śmierci jak o przyjaciółce. To nie była rozpaczliwa wściekłość na niesprawiedliwość. Nauczyłem się, że człowiek może z równym powodzeniem rozglądać się za diamentową koroną w rynsztoku co za sprawiedliwą karą i nagrodą. To nie była myśl, że nikt mnie już nie kocha. Nauczyłem się żyć bez miłości. To nie była myśl, że Bóg jest okrutny. nauczyłem się niczego od Niego nie oczekiwać.
Smutny jest widok ludzi kładących się spać – widać wtedy dobrze, jak mają w nosie, że wszystko idzie swoim trybem, widać dobrze, że nie usiłują zrozumieć, dlaczego tak jest. To ich nic nie obchodzi. Śpią byle jak, to są nadęte pęcherze, ostrygi, niewrażliwcy, czy to będą Amerykanie czy nie. Zawsze mają spokojne sumienie. Ja widziałem zbyt wiele niejasnych rzeczy, żeby być zadowolonym. Widziałem za wiele, a nie widziałem dość (...) Nawet onanizując się w takich przypadkach nie odczuwa się ani ulgi, ani rozrywki. Wtedy naprawdę jest to czarna rozpacz.
Ludzie pchają przed sobą życie, i w dzień i w nocy. Życie zasłania ludziom wszystko. We własnym zgiełku nic nie słyszą.Plują na to. A im większe jest miasto, im jest wyższe, tym bardziej plują. Ja wam to mówię. Spróbowałem. Nie warto.
Ten świat, to jest tylko olbrzymie przedsiębiorstwo gwizdania na świat.
Obojętność jest mądra.
Łatwiej wyobrazić sobie śmierć jednego człowieka niż stu lub tysiąca – mruknął baron – Zwielokrotnione cierpienie staje się abstarkcją. Niełatwo jest się wzruszyć abstrakcją.
Nic go nie obchodziło społeczna niesprawiedliwość ani fakt, że na świecie istnieje tyle biedy, a jest tak niewielu bogatych, jak również to, że ci ostatni zachowują się bezdusznie wobec ludzi słabych.














