Cytaty
Dwudziestolatek kocha niekiedy jak szaleniec, ale czterdziestolatek kocha jak głupiec.
Wykorzystał mnie. Pozbawił mnie niewinności. Ale to dziwne, wydaje mi się, że wzięłam od niego o wiele więcej, niż on wziął ode mnie. Taki właśnie jest człowiek w tym wieku. Jest chciwy wszystkiego. Oczekuje, że świat stanie przed nim otworem. I przez krótką chwilę tak się dzieje.
Proszę zapytać dwudziestolatka, czy chciałby mieć znowu szesnaście lat, a nie podejmie tematu. Czterdziestolatek zapytany, czy chciałby mieć dwadzieścia siedem lat, odpowie nie, choćby przepełniała go zawiść o młodszych. Sześćdziesięciolatek spytany o to, czy chce mieć czterdzieści pięć lat, wyszydzi panią. Rozwijamy się. Zmieniamy.
– I jaki z tego morał?
– Morał? Gdy jesteś młody, trzymaj gębę na kłódkę. Zawsze uważnie słuchaj i cały czas się ucz. Rozwiązuj zagadki, dzieciaku, jak ja je rozwiązywałem. Rozwiązuj te pieprzone zagadki.
– Jakie zagadki?
– Zagadki życia. Jak zachowywać w sobie gniew, lecz na zewnątrz zachować spokój.
Czasu, który tak łatwo lekceważy się w młodości, niezmiernie gorzko żałuje się na starość. (…) Cóż znaczy miesiąc dla znudzonego nastolatka? Nic. Minie w jednej chwili. Ale proszę mi powiedzieć, jaką ma wartość dla kogoś, komu pozostał tylko miesiąc życia?
W wieku siedemnastu lat poprzysięgłam sobie, że nigdy w życiu nie będę rozsądna, i przysięgi tej udawało mi się dotrzymać.
Kadłub przywiędły, ale dusza młoda. A serce jeszcze młodsze.
Młodość przemija, nie ma rady. Ale młodość to tylko jakby się było takim, no, częściowo jakby zwierzakiem. Nie, właściwie nie tyle zwierzakiem, co zabawką, wiecie, te małe igruszki, co się sprzedają na ulicach, takie drobne człowieczki, zrobione z blachy i ze sprężyną w środku, a na wierzchu knopka do nakręcania: i nakręcasz go drrr drrr drrr i on rusza, tak jakby szedł, o braciszkowie moi. I tak idzie, ale po linii prostej i buch wpada na coś, buch, buch i nie może na to nic poradzić. Być młody to być jakby taką maszynką.
Życie przelatuje szybko, zwłaszcza te lata, które warto przeżyć.
Dziewucha (…) zaprowadza człowiekowi ład w życiu i ujmuje dwadzieścia lat.
Nie dodawaj sobie lat, (…) bo życie i tak ci ich nie oszczędzi.
Po prostu przestałeś być szczeniakiem. Za to się płaci.


















