Cytaty
Masy zdobywa się lekceważeniem albo pochlebstwem. Którą metodę mamy zastosować?
Łatwiej oszukać tłum niż jednostkę.
Jesteśmy traktowani jak stado, któremu można wcisnąć każdą bzdurę. Bo stado nie myśli. I nie pamięta.
Intryganci widzą świat jako intrygę zwróconą przeciw nim i bronią się przed nią tymi samymi środkami.
s. 251
Świat nie ma zwyczaju gonić tych, co się od niego odwracają z pogardą, jemu trzeba sideł, lepu, a wziąć go można bardzo łatwo.
Tłumy nie przekonywają się nigdy dowodzeniem, lecz tylko zapewnieniem, a waga tych zapewnień zależy jedynie od uroku, jaki wywiera zapewniający.
s. 107
Najgroźniejszy jest ten despotyzm, który nieświadomie zawłada duszami, gdyż nie można znaleźć sposobu zwalczenia go.
Moc słów ściśle wiąże się z wywoływanymi przez nie obrazami i nie zależy od nich rzeczywistego znaczenia. Słowa o jak najbardziej nieokreślonym znaczeniu oddziałują z o wiele większą siła aniżeli te, których znaczenie dokładnie pojmujemy. Tak np. słowa demokracja, socjalizm, równość, wolność itd. oddziałują bardzo silnie, chociaż ich znaczenie jest tak niejasne i nieuchwytne, że na ich określenie potrzeba by spisywać całe tomy. Mówca powinien zmieniać swą mowę zależnie od wrażenia, jakie wywarły poprzednie jego zdania na słuchaczach.
Tłum, sam będąc przesadny w swych uczuciach, jest nadzwyczaj czuły na przesadę i mówca, gdy chce go porwać, musi używać bardzo często silnych określeń. Przesada, bezwarunkowe twierdzenie, powtarzanie tego samego po kilka razy, nie zagłębianie się w logiczne dowody – oto sposoby zdobycia i opanowania duszy tłumu.
Kto potrafi omamić tłum, ten łatwo nim zawładnie, kto zaś stara się go rozczarować, padnie jego ofiarą.
Kto umie działać na wyobraźnie tłumów – umie nimi rządzić.
Każda idea, aby zawładnęła tłumami, musi im być podana w formie bardzo obrazowej i nadzwyczaj prostej. Idee przemienione w obrazy nie są ze sobą połączone żadnym logicznym związkiem analogii bądź następstwa i mogą następować jedna po drugiej jak szkła w czarnoksięskiej latarni, wyjmowane jedno po drugim z kasety, do której je włożono. To nam tłumaczy owo równoczesne istnienie w duszy tłumu najsprzeczniejszych idei. Od przypadku zależy, które z idei ożywią się w duszy tłumu; z tego też wynika, że tłum jest zdolny do dokonywania czynów najbardziej sprzecznych, a brak krytycyzmu nie pozwala mu zauważyć tej sprzeczności.












