Cytaty
Śmierć nie ma wyczucia śmieszności.
Prawdę rzekłszy, nigdy nie pięknym nie był, ale chwilami udawało mu się być okropnym.
Humor ma swoje prawa, najprzód wydrapuje się na pewną wyżynę pozorną, z której wygodnie jest sarkać, nie dając się pochwycić, po wtóre posługuje się fantazją dozwalającą omijać miejsca, których się przebrnąć nie spodziewa, na ostatek chwyta on, co napadnie, i sieka na bigos najkosztowniejsze ingrediencje z najbrudniejszym śmieciem, i to mu uchodzi.
Człowiek jest jak zegarek, który im więcej się naprawia, tym gorzej idzie – to dowiedziona rzecz. Ja mam zwyczaj, gdy mi się psuje zegarek, darowywać przyjacielowi.
Małżeństwo to przecie ostatnia loteria, jak się na nim stawkę przegra, pozostaje tylko modlić się do św. Józefa, patrona dobrej śmierci.
W hotelu uczy się najlepiej filozofii praktycznej.
Swawola zawsze więcej jedna przyjaciół niż surowość i karność.
Męża zarazem i kochanka dostać trudno… Ktoś to powiedział bardzo trafnie, że mężczyzna jest jak scyzoryk, którym jeśli się pióra temperuje, chleba nim krajać nie można, i odwrotnie… Mąż to nóż do chleba… kochanek… temperuje pióra.
Kocięta posiadają pewien kłopotliwy zwyczaj (jak zauważyła kiedyś Alicja), mianowicie, cokolwiek do nich powiesz, zawsze odpowiadają mruczeniem. – Gdyby tylko mruczały na „tak”, a miauczały na „nie” – powiedziała – tak, żeby można było podtrzymywać konwersację! Lecz jak można rozmawiać z osobą, która ciągle mówi jedno i to samo?
Alkohol jest jak miłość. (…) Pierwszy pocałunek to magia, drugi jest intymny, a trzeci trochę odruchowy. Potem dziewczynę się po prostu rozbiera.
Kogo minąłeś po drodze? – zapytał Król (…) – Nikogo – odpowiedział Goniec. – Bardzo słusznie – powiedział Król – ona też to widziała. Wobec tego Nikt cię nie przegonił. – Staram się, jak mogę – odrzekł posępnie Goniec. – Na pewno nikt nie jest ode mnie szybszy. – Oczywiście – powiedział Król – w przeciwnym razie byłby tu przed tobą.
– Nie poznałbym cię, nawet gdybyśmy rzeczywiście mieli się jeszcze kiedyś zobaczyć – odparł niechętnie Humpty Dumpty podając jej do uściśnięcia jeden palec. – Jesteś tak bardzo podobna do innych ludzi.
– Ludzi rozpoznaje się zwykle po rysach twarzy – powiedziała Alicja w zamyśleniu.
– Właśnie na to się uskarżam – powiedział Humpty Dumpty. – Masz taką samą twarz jak wszyscy pozostali… dwoje oczu, o tu… (kciukiem w powietrzu określił ich miejsce) nos pośrodku, a pod nim usta. Zawsze się to powtarza. Ale gdybyś, na przykład, miała dwoje oczu po jednej stronie nosa… albo usta tam w górze… mogłoby to być w pewien sposób pomocne.
– Nie wyglądałabym ładnie – zaprotestowała Alicja. Lecz Humpty Dumpty przymknął tylko oczy i powiedział: – Nie mów tak, póki nie spróbujesz.


















