Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Kierując się rozumem, nie możesz nikogo pokochać. Będziesz wtedy z kimś z rozsądku, bo jest dobry, miły sympatyczny. Żeby kochać, trzeba oszaleć, trzeba uśpić rozum. Tylko wtedy jesteś w stanie ryzykować i dać drugiej osobie całego siebie.
Mam wrażenie, że najważniejsza jest teraźniejszość, że to ona determinuje przyszłość, że nie mogę zaplanować przyszłości, ale to, co zrobię dziś, za chwilę, bądź teraz będzie miało na nią wpływ.
Gdyby wszystko było z góry wiadome, życie byłoby koszmarnie nudne.
Zawładnął moim umysłem, myślami, snami, moim sercem i czasem. Wciąż mi go mało...
Uświadomiłam sobie, że powiedziało to za mnie serce, to, które niczego się nie wstydzi, które kocha i nie potrzebuje zasłaniać niczym swoich uczuć. Serce, które mówi prawdę nieubraną w dyplomatyczne fatałaszki, serce, które nie potrzebuje radzić się rozumu i nie jest ambitne, bo przecież ono potrafi tylko kochać.
Nikt nie jest nam dany raz na całe życie. To my codziennie rano dokonujemy ponownego wyboru.
Aby żyć spokojnie, najgłówniejszym warunkiem jest nie kochać nikogo, nie przywiązywać się do niczego, ani do rzeczy, ani do miejsca, ani do przechadzek.
Jeśli na straży swej duszy postawisz miłość, nienawiść nigdy nie wślizgnie się do środka.
Nie masz wpływu na to, co czujesz, (...) ale masz wpływ na to, co z tym zrobisz.
Nienawiść lubi wyłączność. Chce być na pierwszym planie. Zazdrość i złość to narzędzia w rękach nienawiści, ale są to narzędzia zbrodnicze, potrafiące zabić.
Wszyscy dookoła idą na łatwiznę. Kochają tylko tych, którzy są dla nich dobrzy, z którymi się przyjaźnią, którzy myślą tak samo jak oni i podobnie żyją, i wydaje im się, że są wspaniali, bo potrafią kochać. Ale co to za sztuka kochać kogoś, kto nas kocha, kto się z nami zgadza, wyznaje podobne wartości? Prawdziwą sztuką jest pokochać tych, z którymi się nie zgadzamy, wyznajemy inne wartości i którzy nas wcale nie kochają.
Nie chciałam czuć tego, co odczuwałam. Byłam przerażona. Tak, byłam przerażona, bo cały gniew, żal, a potem obojętność prysły jak bańka mydlana. Ba! Chciałam wierzyć w jego słowa, wbrew sobie, choć przecież nie wierzyłam. Pragnęłam się mylić, choć wiedziałam, że to niemożliwe (...). Miałam ochotę wyrzucić z siebie rozsądek i zakopać głęboko, a dać dojść do głosu sercu. Wiedziałam jednak, że pozbawiona rozsądku doprowadzę moje serce do cierpienia. Tego też nie chciałam. Sam rozsądek, bez głosu serca był z kolei jedną wielka pustką we mnie, której nie umiałabym zapełnić. A więc po raz kolejny znalazłam się w sytuacji, w której sama nie wiedziałam, czego chcę; w której myśli szalały w mojej głowie i toczyły ze sobą walkę. I to nie tylko myśli, ale też emocje, a także uczucia.



