Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Odrzućmy wszystko co nas dzieli i bierzmy wszystko co nas łączy w pracy i w walce o wolność i niepodległość Polski.

  2. K2 trzykrotnie odparło nasze ataki. W ostatniej wyprawie w 1986 roku do szczytu zabrakło nam 300 metrów na słynnym południowym filarze. Dwa biwaki powyżej 8000 metrów, walka z niekończącymi się trudnościami... a jednak odwrót, bo chociaż pragnęłyśmy wejść na K2, jak na żaden inny ośmiotysięcznik, to jednak nie byłybyśmy gotowe zapłacić za szczyt każdej ceny.

  3. Ze względu na odległość baz i zasięgu samolotów będących w użyciu, pomoc z zachodu nie mogła być w tym czasie skuteczna. Natomiast ze strony sowieckiej istniały, w zasadzie, jak najkorzystniejsze możliwości wsparcia Powstania. W końcu lipca 1944 oddziały sowieckie zajęły szereg miejscowości odległych o kilkanaście mil angielskich od Warszawy, mogły więc udzielić pomocy w każdy sposób: przez działanie na froncie, przez zrzuty uzbrojenia z samolotów, czy choćby przez wsparcie lotnicze. Ale znając Rosję wiedziałem, że na jej pomoc liczyć nie można. Rosja dąży do przeprowadzenia własnych planów a na polskie dążenia do niepodległości patrzy wrogo. Postępowanie Rosji na ziemiach polskich, które zajęła, było jeszcze jednym tego potwierdzeniem.

    s. 251

  4. Obok wznosiła się mała turniczka, dosłownie oblepiona metalowymi lub kamiennymi tabliczkami. Przyjrzałam się napisom i ze zdumieniem stwierdziłam, że jest to rodzaj symbolicznego cmentarza, a na tych wszystkich tabliczkach widnieją nazwiska osób, które stały się ofiarą Elbrusa, Wkrótce zrozumiałam, dlaczego tak się działo. Wielu ludzi przychodziło tutaj, aby wejść na szczyt bez żadnego górskiego ekwipunku. Mieli jakieś płaszcze, marynarki, zwykłe miejskie buty, dżinsy. Tak ubrani padali oczywiście łupem zimna i śnieżycy.

  5. Pięknym jest czyniący piękno (…).

    s. 78

  6. Środowisko polskich himalaistów było na początku lat dziewięćdziesiątych bardzo przetrzebione. Niektórzy porzucili bujanie w obłokach i zajęli się prozą życia, większość tych, których brakowało, pozostała jednak w górach.

  7. Powyżej 7500 m, gdzie droga wiodąca północno – wschodnią grzędą wkraczała w mikstowy teren, teraz praktycznie nie było śniegu. Wylazł stromy, ruchomy piarg i miejscami kruche skały. Ukazały się wszystkie śmieci, pozostałości po obozach, stare liny, porzucone butle. Everest jakby się postarzał. Przykro było wspinać się po tym śmietnisku.

  8. W początkach mojego wspinania właśnie ocieranie się o śmierć, to ostrożne zaglądanie na drugą stronę, fascynowało mnie bardziej niż góry. Później zrozumiałam, że było to głupie. Żadna przygoda nie jest warta utraty życia. Długa lista moich przyjaciół pozostałych na zawsze w górach przeczyła jednak temu twierdzeniu.

  9. Korona Ziemi zmieniła mój stosunek do Everestu. Bawiąc się w kolekcjonowanie szczytów, poczułam się zwolniona z obowiązku dokonywania wejść sportowych. Wystarczyło wejść na szczyt.

  10. Po powrocie z Australii zostałam zaproszona do telewizyjnego programu Kawa czy herbata.

    – Pani Anno, jest pani przecież himalaistką. Czego szukała pani na Górze Kościuszki? – spytał redaktor.

    Wtedy po raz pierwszy powiedziałam oficjalnie o koronie Ziemi. Żarty się skończyły, zdałam sobie sprawę, że już nie mogę oszukiwać siebie i innych, mówiąc, że wchodzę na te wszystkie góry przez przypadek. Wybieram te, a nie inne, bo chcę zdobyć Koronę Ziemi. Potwierdziłam to zdobyciem Góry Kościuszki. Cóż innego mogło mnie skłonić do podróży przez pół świata po to, by wejść na łatwą bałuchę, niższą niż Tatry. Tak więc musiałam podnieść rękawicę, którą sama sobie rzuciłam.

  11. Najgorsze jednak z tych wyobrażonych rzeczy jest to, że przychodzi chwila, w której trzeba przerwać marzenie, a to bardzo boli…

    s. 37

  12. Przez wiele lat biegłam przez życie drogą przypominającą bardziej tor przeszkód niż wygodną, wydeptaną ścieżkę.