Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Tak lubię te momenty o świcie, półmrok w pokoju, powolne tykanie zegara, chłód w powietrzu, który osiada na czubku mojego nosa, wrażenie, że ciało jest nieskończenie ciężkie i że zatapia się w głąb łóżka. W takich chwilach czas przestaje się kurczyć. Nie myślę o tym jak mało go pozostało.
Poszliśmy na krótki spacer i ze zdenerwowania z pewnością powiedziałam coś głupiego, ale on już znajdował się na etapie „jak ona ślicznie pluje” i każde moje kretyństwo powitałby zachwytem.
s. 18
Stracić cnotę to jest sztuka na raz i nie należy marnować jedynej okazji w życiu byle jak, byle kiedy i z byle kim.
s. 7
Sprawa z ciocią była słynna i wyglądała następująco:
Chodził profesor po sali rysunku odręcznego, robił korekty i oceniał prace. Stawał nad delikwentem, patrzył długo, po czym mówił:
– Proooszę paaana… Czy pan ma ciooocię?
– Mam, panie profesorze – odpowiadał przeważnie spłoszony student, bo rzadko kto nie ma jakiejś ciotki, bodaj przyszywanej.
– To niech pan poprooosi ciooocię… żeby panu kupiła kiosk z warzywami i niech pan się zajmie kioskiem, bo na te studia pan się nie nadaaaje…
s. 57
Tort prezentował sobą wielką klasę, spytałam właścicielkę, panią Andrzejewską, o przepis, nie ukrywała niczego, ale i tak nie zdołałam go wykorzystać. Zaczynał się mniej więcej tak: Wziąć sześć silnych dziewek kuchennych…
s. 276
Bo jej ciało to jedna z najpiękniejszych opowieści, jakie kiedykolwiek rzeźbiliśmy. Jest autentyczna z tymi krzywymi nogami, spuchniętymi od chodzenia, z tą pomarszczoną skórą, która przypomina korę drzewa. Z ustami układającymi się w buntowniczą krzywiznę; z przerzedzonymi włosami, których najwięcej jest na czubku głowy, a które przy skroniach zaczynają znikać. Z dłońmi, które dwa lata temu sobie odmroziła, krążąc zimą po mieście bez rękawiczek. Modelka tego nie rozumie, ale jej ciało jest sto razy ciekawsze niż ciało młodej dziewczyny o jędrnych piersiach, zgrabnych udach i talii osy. Podkasana koszula unosi się jak nadmuchana architektura oparta na dwóch tyczkowych nogach. Jej zgrabne plecy, okrągłe, opadłe ramiona, bruzdy na twarzy, powiększone ręce z wykręconymi artretyzmem palcami-każde zagłębienie i wypukłość opowiada jej historię, aż chce się słuchać.
Pień jest istotą nie tylko głuchą, lecz także milczącą, ale gdyby śpiewał, myślę, że czyniłby to lepiej ode mnie.
s. 318
Autobiografia będzie uczciwa. Mogę sobie na to pozwolić z tej racji, że nie mam za sobą przestępstw, które należy ukryć po wieku wieków, amen.
s. 6
Dla kariery zeszmaciłam się raz, mianowicie zapisałam się do ZMP. Potrzebne mi było to ZMP jak dziura w moście i szczęśliwie mnie z niego później wyrzucono, ale z wszelkich rozważań, przykładów i licznych informacji wynikało, że bez dodatkowego argumentu na studia się nie dostanę. Pochodzenie miałam niewłaściwe, a protekcji żadnej, pozostawały stopnie w szkole i ewentualnie organizacja młodzieżowa. Omówiłyśmy kwestię w klasie, rozgrzeszyłyśmy się wzajemnie i zapisały się prawie wszystkie, które chciały iść dalej.
s. 316
Zaraz potem wyszłam za mąż i obawiam się, że w tym momencie moje dzieciństwo skończyło się definitywnie…
s. 318
Początki Polskiego Radia, jak wiadomo, były dość prymitywne. Nie nagrywano wszystkiego, rozmaite rzeczy szły na żywo, głównie uroczystości (…).
Odbywały się pierwsze marsze jesienne. Dostojnik wszedł na trybunę i odezwał się w następujące słowa:
– Towarzyse i towarzyski! Łobywatele i łobywatelki! Wy idzieta w te marsze jesinne na pamiątkie Tadeusa Kościuszki, któren przy boku Armii Radzieckiej pobił hitlerowskiego gada pod Grunwaldem!
(…) Inne wydarzenia były już może mniej barwne, ale przy którymś tam przemówieniu w plenerze mówca rzekł:
– A teraz wznoszę okrzyk…
I w tym momencie w mikrofon poszło potężne, chrapliwe:
– Beeeee! Beeeee…!
A zaraz za tym głos ludzki:
– A pódziesz, cholero! A pódziesz!
s. 195
(…) jeśli cały świat nazywa kogoś potworem i nie ma nikogo, kto mógłby temu zaprzeczyć, to ten człowiek w swoich własnych oczach staje się potworem; a kto jest w stanie pokochać potwora?







