Bo jej ciało to jedna z najpiękniejszych opowieści, jakie kiedykolwiek rzeźbiliśmy. Jest autentyczna z tymi… — Małgorzata Warda

Bo jej ciało to jedna z najpiękniejszych opowieści, jakie kiedykolwiek rzeźbiliśmy. Jest autentyczna z tymi krzywymi nogami, spuchniętymi od chodzenia, z tą pomarszczoną skórą, która przypomina korę drzewa. Z ustami układającymi się w buntowniczą krzywiznę; z przerzedzonymi włosami, których najwięcej jest na czubku głowy, a które przy skroniach zaczynają znikać. Z dłońmi, które dwa lata temu sobie odmroziła, krążąc zimą po mieście bez rękawiczek. Modelka tego nie rozumie, ale jej ciało jest sto razy ciekawsze niż ciało młodej dziewczyny o jędrnych piersiach, zgrabnych udach i talii osy. Podkasana koszula unosi się jak nadmuchana architektura oparta na dwóch tyczkowych nogach. Jej zgrabne plecy, okrągłe, opadłe ramiona, bruzdy na twarzy, powiększone ręce z wykręconymi artretyzmem palcami-każde zagłębienie i wypukłość opowiada jej historię, aż chce się słuchać.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0