Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Wydaje się, ze istnieje pewne stałe, niezmienne kwantum rzeczy i zjawisk, a wszelka zmiana nie oznacza nic innego, jak tylko przemieszczanie tych elementów. Słowem, zawsze mamy do czynienia z coraz to nową układanką tych samych części, tworzących nieustannie inne kombinacje, zmieniające położenie, sąsiedztwo, konfiguracje, układy.
Wciąż nie wiem, gdzie się podział ten czas. Kiedyś czytałam, że wedle dużego prawdopodobieństwa wszystko, co się zdarza, jest przechowywane w jakimś miejscu we wszechświecie, a czyjaś osobista historia – wszelka historia, jak sądzę – tkwi jak poskładane kartki papieru w kieszeniach i czarnych dziurach czasu i przestrzeni.
Powtarzający się schemat: Kambodża, Sierra Leone, Kongo, Sudan: najpierw zbrodnia może być dokonana, a dopiero potem przychodzą działania wspólnoty międzynarodowej. Nie było wypadku, aby ktoś z zewnątrz wkroczył w czasie popełniania mordu, a za usprawiedliwienie tej obojętności służy zawsze „brak dowodów”.
Ludzie, których małżeństwa się nie rozpadają albo których małżonkowie umierają, zamiast odejść, nie wiedzą, że nieudane związki rzadko mają jedno konkretne zakończenie. Małżeństwa są jak pewne książki – przewracasz ostatnie strony i myślisz, że jest po wszystkim, lecz znajdujesz jeszcze epilog, a po epilogu zaczynasz się zastanawiać nad bohaterami albo wyobrażasz sobie, że ich życie toczy się dalej bez ciebie, drogi czytelniku. Dopóki nie zapomnisz treści, nie daje ci spokoju pytanie, co się z nimi stało, kiedy już zamknąłeś książkę.
Historia to rozbryzgi krwi.
s. 59
Kryzys to czas znakomity dla wszelkich demagogów, cyników i fanatyków, którzy wyczuwają moment i wychodzą naprzeciw zagubionemu i wystraszonemu tłumowi. Ogłaszają się liderami i prowadzą zagubionych i zdezorientowanych w stronę swoich zgubnych, obłąkańczych urojeń.
Myślę, że w ostatecznym rozrachunku należymy do tego, co kochamy.
Serce się nie cofa. Tylko rozum.
(…) w najtrudniejszych chwilach naszego życia, mimo wielkiego oddalenia od domu i znanego świata, bywają chwile niezaprzeczalnej radości.
s. 287
Czyż każda miłość nie wyraża się w ten sposób, że rozsiewa ziarna rozkwitu i zniszczenia wraz z pierwszymi słowami, pierwszym oddechem, pierwszą myślą?
Nikt nigdy tak mnie nie całował, ani razu; jego usta były samą esencją bezosobowej namiętności, tęsknoty, której sobie nie uświadamiałam, były samym aktem pocałunku.
Ciemność jest nieostrożna i zostawia po sobie mnóstwo niechlujnych dowodów rzeczowych oraz niemych świadków, jeszcze nigdy nie przyłapano jej na gorącym uczynku. Prawdziwe motywy jej przestępstw nigdy nie zostają wyjaśnione; ciemność przypomina maniaka, który nie miał ani rodziców, ani dzieciństwa, dlatego sądowym psychiatrom i adwokatom brak punktów zaczepienia. Ciemność – to aksamitne okładki akt sądowych, ich miękkie, ale nie ciepłe dotknięcie odczuwalne jest, aż po ostatnia stronę.







