Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Ostatnio śmieję się coraz częściej. Tak, na pewno mi odbiło.

  2. Osiągnięcie wierzchołka danej góry miało dużo mniejsze znaczenie niż sposób, w jaki się tego dokonało. Prestiż zdobywało się atakując najtrudniejsze, najbardziej ryzykowne drogi z minimalną ilością sprzętu, w najśmielszym stylu, jaki można było sobie wyobrazić.

    s. 43

  3. Tak wielu ludzi jest nieszczęśliwych, a jednak nie podejmują żadnej próby, by to zmienić, ponieważ przywykli do życia w pewności, konformizmie i konserwatyzmie, co może dawać poczucie spokoju umysłu, ale w rzeczywistości nie ma rzeczy bardziej niszczącej dla niespokojnego umysłu niż pewna przyszłość. Podstawą życia ducha ludzkiego jest jego pasja przyrody. Radość życia przychodzi z nowymi doświadczeniami, a zatem nie ma większej radości niż mieć wciąż zmieniający się horyzont, każdego dnia inny, i nowe słońce.

  4. Mrówki mają w życiu jeden cel.(...) Cały dzień pracują, żeby zdobyć jedzenie, rozmnażać się, zapewnić przetrwanie gatunku. Tak jak wielu ludzi. Większość ludzi. Praca, zakupy, dzieci, obiad, seks, sen... Dopiero kiedy tworzysz muzykę, piszesz wiersz, którego nikt nie zrozumie, malujesz obraz, a potem tniesz go na tysiąc kawałków, czytasz filozofię, pytasz, krzyczysz, płaczesz, szukasz doskonałości... Dopiero wtedy stajesz się... czymś więcej niż mrówką.

  5. Grunt to mieć gorące serce, chłodny umysł i grać ćwiartki!

  6. Zaraz! Boże wszechmogący wygląda na to że całe dotychczasowe życie upłynęło jej na czekaniu. Czekaniu na co??? Czekaniu na to by zacząć żyć. Tak, zgadza się, czekała na to by zacząć żyć.(...) Wszystko co robiła było jedynie próbą generalną przed życiem.

  7. Wiesz, osobiście uważam, że ludzie, którzy chodzą do psychiatry, powinni się leczyć na głowę.

  8. Zawsze było dla mnie jasne, że alpinizm jest sportem bardzo niebezpiecznym. Akceptowałem zasadniczy element tej gry, czyli ryzyko. Bez niego wspinanie niewiele różniłoby się od setek innych błahych rozrywek. Podniecające było ocieranie się o tajemnicę śmierci, balansowanie na granicy życia i ukradkowe spoglądanie poza tę granicę. Mocno wierzyłem, że wspinanie nie jest wspaniałą aktywnością, nie pomimo tkwiących w nim niebezpieczeństw, lecz – przeciwnie – z ich powodu.

    s. 357

  9. W obliczu tej przerażającej rzeczywistości mój umysł wycofał się w dziwny stan alienacji. Zachowywałem się niemal tak, jakbym był robotem. Czułem, że jestem emocjonalnie znieczulony, chociaż superświadomy. Zdawało mi się, jakbym uciekł do bunkra ukrytego głęboko w mojej czaszce i spoglądał na obraz zniszczenia wokół przez wąską, opancerzoną szparę. (…) Zastanawiałem się, czy nie rozpocząłem już spiralnej podróży w koszmarne odmęty szaleństwa.

    s. 325

  10. Kiedy wybaczasz, kochasz, a kiedy kochasz, spływa na ciebie światło Boga.

  11. Tu właśnie tkwi sedno dylematu, przed którym staje w końcu każdy wspinacz pragnący wejść na Everest: żeby odnieść sukces, trzeba być niezwykle zmotywowanym, lecz jeśli przesadzisz z siłą motywacji, narażasz się na śmierć.

    s. 244

  12. Było wiele, bardzo wiele słusznych powodów, żeby nie jechać, ale atakowanie Everestu jest aktem głęboko irracjonalnym, zwycięstwem pożądania nad rozsądkiem.

    s. 13