Dean Koontz

Cytaty

  1. Miłość staje się głębsza i silniejsza, kiedy dwie osoby wiedzą, co należy powiedzieć, i wiedzą, czego nigdy nie trzeba wyrażać słowami.

  2. Burza ucichła w końcu sama z siebie, ponieważ taki już jest charakter tych dziwnych czasów, że po każdym strasznym wydarzeniu, niezależnie od jego bezprecedensowego wymiaru i grozy, następuje nieuchronnie kolejne straszne wydarzenie, jeszcze bardziej niezwykłe i przerażające.

  3. Nie istniało coś takiego jak zbieg okoliczności. Związek był zastanawiający, choć trudny do uchwycenia. I przerażający.

  4. Najważniejsze, że jest w tobie coś wyjątkowego, co możesz ofiarować. Nie, nie o to dokładnie mi chodzi. Nie ma w tobie czegoś wyjątkowego, to ty jesteś wyjątkowa. Wiem o tym, ale nie potrafię tego wytłumaczyć. Wiem, że kiedy zaczniesz dzielić się tym, czym jesteś, przyniesie to również wiele nadziei i szczęścia ludziom w odległych miejscach, tak jak przynosi mnie, tutaj, u twego boku.

  5. Zapomnienie to początek uzdrowienia.

  6. Ludzie zawsze sprawiają nam zawód i niemądrze jest oczekiwać od nich zbyt wiele.

  7. Nigdzie na świecie nie jest już bezpiecznie.

  8. Każdy popełnia czyny, których się wstydzi, lecz prędzej czy później zawiera kompromis z samym sobą, formując perły winy wokół każdego dokuczliwego ziarnka moralnego piasku. Wina, w przeciwieństwie do wstydu, może być niemal tak kojąca jak cnota, ponieważ nie czuje się już ostrych krawędzi rzeczy, którą otacza, a przedmiotem zainteresowania staje się sama wina.

  9. Cywilizacja była największą ze wszystkich gier, cudownie wyrafinowaną społeczną rywalizacją, w której każdy musiał grać czysto, aby móc folgować sekretnym przyjemnościom; opanowanie jej reguł – manier, etykiety – stanowiło zbędny warunek sukcesu.

  10. Ja nie uciekam od problemów, ja je rozwiązuję.

  11. Życie byłoby łatwiejsze, gdyby rządził nim zdrowy rozsądek, czasem jednak łatwa droga nie wydaje się drogą właściwą.

  12. Życie jest jak podróż koleją, a na licznych stacjach ważni dla nas ludzie wysiadają, aby już nigdy nie wsiąść ponownie, aż u kresu podróży siedzimy w pasażerskim wagonie, gdzie prawie wszystkie miejsca są puste.