Cytaty
Kiedy przekroczony zostaje pewien poziom zła, nic się już nie poprawia, może być tylko gorzej i gorzej.
Złym ludziom niekiedy tylko jakaś fatalność na przekorę poczciwym pomaga.
Złym Bóg dopuszcza godzinę zwycięstwa, ale im panowania nie daje.
Człowiek podły wszędzie, zawsze jest wolny.
Ziemia, na której żyjemy, jest terenem pogranicznym między niebem i piekłem. Żadne postępowanie nie jest samo przez się dobre ani złe. Dopiero jego miejsce w szeregu czyni je dobrym lub złym.
Gówno jest trudniejszym problemem teologicznym niż zło. Bóg obdarzył człowieka wolnością, możemy więc w końcu przyjąć, że nie jest odpowiedzialny za zło, które człowiek czyni. Ale odpowiedzialność za gówno ponosi w pełni ten, który stworzył człowieka.
Zbrodnicze reżimy zostały stworzone nie przez zbrodniarzy, ale przez entuzjastów, przekonanych, że odkryli jedyną drogę prowadzącą do raju. Bronili jej zapamiętale i dlatego zamordowali wielu ludzi. Potem się okazało, ze żadnego raju nie ma i że entuzjaści byli mordercami.
Są rzeczy, które trzeba zrobić i robi się je, ale nigdy o nich nie mówi. Nie próbuje się ich usprawiedliwiać. Są nie do usprawiedliwienia. Po prostu się je robi. A potem zapomina.
Każda doktryna transcendencji i wolności podporządkowuje klęskę zła dążeniu ku dobru.
– Ja się tym zajmę – zaofiarował się Łukasz. Ale ponieważ powiedział „tym”, zamiast „nią”, wiedziałam, że postanowił ją zabić. To jest właśnie to, co musisz zrobić, zanim zabijesz. Stworzyć jakieś „to”; tam gdzie nie było do tej pory nic. Najpierw stwarzasz coś takiego w swojej głowie, a potem nadajesz temu realną postać.
s. 231
Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem – na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie.
– On przeczytał utwór Mistrza – zaczął mówić Mateusz Lewita – i prosi cię, abyś zabrał Mistrza do siebie i w nagrodę obdarzył go spokojem. Czyż trudno ci to uczynić, duchu zła?
– Nic dla mnie nie jest trudne – odpowiedział Woland – i ty o tym dobrze wiesz. – Milczał przez chwilę, po czym dodał: – A dlaczego nie weźmiecie go do siebie, w światłość?
– On nie zasłużył na światłość, on zasłużył na spokój – ze smutkiem powiedział Lewita…


















