Cytaty o wierze
390 cytatów · 186 autorów
Cytaty
A jeśli tak jest w istocie, iż żywa i mocna wiara pociąga za sobą takież uczynki, to, zaiste, owa wiara, którą tak sobie wycieramy gębę, musi być bardzo nikła w tych czasach; chyba iż ze wzgardy dla naszych uczynków rada jest unikać ich towarzystwa.
Rzeczywistość jest wszystkim co nie znika, kiedy przestajemy w to wierzyć.
Wierzę, o Boże, wspomóż mą niewiarę. Co to znaczy, pomóż mi wierzyć czy nie wierzyć? Kto pomaga wierzyć? Egomen. Kto nie wierzyć? Inny facet.
Pieniądze są niewyczerpane – w przeciwieństwie do wiary, jaką ludzie obdarzają najdroższe ich sercu instytucje.
Nie jest ważne, co jest prawdą, a co nie. Sprawa polega na tym, w co ludzie wierzą.
A kiedy poznałem księdza Priamo, zrozumiałem, czym jest wiara – nie zależy ona nawet od tego, czy Bóg istnieje, czy nie. Wiara to skok w ciemno w ramiona kogoś, kto cię przytuli… Jest ona pocieszeniem w chwili niepojętego lęku i bólu. Jest jak ufność dziecka wobec ręki, która wyciąga go z ciemności.
Świętokradztwo tłumaczy się tylko poprzez wiarę. Jedynie wierzący potrafi się go dopuścić, czując jednocześnie cały tragiczny wymiar swojego uczynku. Nigdy nie przeraziłaby nas profanacja religii, która byłaby nam obojętna. To tak, jakby bluźnić nie mając żadnego bóstwa na myśli. Absurd.
Pamiętajcie nie tykać jego duchowej swobody i woli. Niech się sam kształci, sam uczy, sam wybiera, sam szuka prawdy. Dlatego nie dałem mu żadnej religii, bo wiara powinna być rzeczą wyrozumowaną, przekonaniem a nie narzuconą niemowlęciu formułą. Niech samodzielnie roztrząsa i waży i boryka się z własnym krzyżem (…), nie nakładajcie mu pęt i kajdan, bo zmarnieje jak ludzkość cała marnieje skrępowana wiekowymi fałszami.
– Nie był pan nigdy nieszczęśliwy? (…) Wtedy ten Bóg, na pozór straszny i niedościgły, zmienia się w ojca czułego, a ta wiara sroga staje się cichą przystanią od orkanów życia, ratunkiem i ucieczką. Zda się wtedy, że na duszę, jak na ocean wichrem smagany, do głębi wzburzony, kładą się ręce kochające i uciszają czarem, że na rany krwawe i palące spływa gojąca oliwa; a gdy człowiek, jak rozbitek, śmierci czeka, otwierają mu wrota nieznane do innego życia.
s. 180
Sięgnął medyk do piersi i pokazał blaszkę srebrną jak medalik. Orzeł i Pogoń były na jednej stronie, Bogarodzica na drugiej. – Ot, mój sztandar. Mnie idei ni walki szukać nie trzeba. Pod ten znak pójdę albo pod żaden. Nie wolno mi też po nocy walczyć i tradycji burzyć – mnie, starego rodu synowi – i nie stanę z tymi, co w Boga nie wierzą, bom Tej Królowej poddany! Wy, młody naród, żyć i działać poczynacie. Nie brudźcież rzezią pierwszej karty waszej młodzieńczej historii. Wieki z was tej plamy nie zmyją. Bez wiary jesteście, prędko moc stracicie. Mnie was żal!
Gdyby wierzył w Boga tak, jak wierzyła jego matka, to znaczy namiętnie, bezmyślnie i z niezrozumiałym bólem – oddałby swój los w ręce Opatrzności.
s. 187
Gdyby nawet znalazł się człowiek, który zna odpowiedzi na wszystkie pytania, jego odpowiedz na pytanie „Czy Bóg istnieje?” nie miałaby żadnego znaczenia.




















