Cytaty o stereotypach
79 cytatów · 48 autorów
Cytaty
Kobieta i koza wszędzie się wciśnie. Gatunki to bardzo podobne, wszystko ogryzą, popsują, zawsze je znajdziesz w szkodzie.
s. 120
Kobieta, jak zła, żadnego nie ma taktu.
s. 132
Kobieta daje mężczyźnie tchórzostwo i słabość.
s. 154
A teraz wszyscy faceci w ogóle są do niczego, wszyscy są tacy sami – albo ma oprócz komórki wszyty esperal, albo jest po rozwodzie.
Czyżby zapomniała, że oni wszyscy są tacy sami? Inny… W życiu nie widziałam innego mężczyzny. To znaczy różnią się, oczywiście zewnętrznie – i też tylko trochę – od… na przykład od prezydenta. I to też niektórzy. (…) Ustrzeż mnie, Panie, od mężczyzny, o którym pomyślę, że jest inny.
Starość stała się stygmatem, a nie znamieniem mądrości. Wedle powszechnego przekonania, człowiek po pięćdziesiątce nie jest w stanie nadążyć za zachodzącymi we współczesnym świecie zmianami.
Mężczyzn może podsumować w trzech punktach: nie są tak zdradliwi jak kobiety, nigdy nie zwracają uwagi na damski strój – zawsze rozbierają kobietę wzrokiem, wystarczą ładne piersi, uda, pośladki i płaski brzuch, a już masz ich u swoich stóp.
Cierpimy, bo nam wmówiono, że kiedy mężczyzna i kobieta podobają się sobie, to przy sprzyjających okolicznościach zawsze kończą w łóżku.
Wystarczy, że ulegniesz – i już go nie ma. Tacy są mężczyźni.
Jeśli spytacie kogokolwiek, co sądzi o Cyganach, odpowie bez namysłu: „To złodzieje i oszuści”. Choćbyśmy jak najusilniej próbowali wieść normalne życie, choćbyśmy osiedlali się na stałe w jednym miejscu, nosili przy sobie dowody osobiste, na rasizm nie ma lekarstwa.
Zacznę od mitów, które nagromadziły się wokół pojęcia państwo. Z czym się ono najczęściej kojarzy w Polsce? Ze wsparciem. Tak jakbyśmy stanowili społeczeństwo inwalidów. To wyraża bądź etatyzm niektórych intelektualistów, bądź wyraża postawy roszczeniowe – będę na państwo naciskał, może mi coś skapnie. Nieważne, że stanie się to kosztem innych ludzi. (…) Nazwałem to – przyznaję, brutalnie – mentalnością sowieckiego działacza(…). Nawiązuję do autentycznych wyjazdów delegacji ZSRR do Stanów Zjednoczonych. Ci sowieccy działacze doznali w Ameryce szoku poznawczego, jak zobaczyli wokół siebie pełno bananów, whisky, samochodów. I jakie było ich pierwsze pytanie? Jakie ministerstwo odpowiada za banany, jakie za whisky, jakie za samochody itd. Im się w głowie nie mieściło, że takie rzeczy można załatwiać bez szczególnej interwencji państwa.
s. 285
Mówię, że jestem twarda jak głaz. A co mi tam! Tylko dla tego, że jestem kobietą, miałabym okazywać słabość?


















