Leszek Balcerowicz
Cytaty
Nie ma innego sposobu na dobre państwo niż silny obywatelski nadzór. Trzeba więc systematycznie i wytrwale działać. Ma się takie państwo, jaki ma się obywatelski nacisk, pilnowanie polityków, bo nie można ich zostawić samym sobie oraz na pastwę etatystycznych grup.
s. 307
Wielu ludzi uznaje, że na zasiłku wprawdzie się wegetuje, ale to jest znośne, więc nie musi poszukiwać pracy albo pracuje w szarej strefie. Wytwarza się kultura uzależnienia i wyłudzania. W tych krajach, gdzie zasiłki są niskie w stosunku do zarobków, ludzie szybciej znajdują pracę, bo mają silniejsze bodźce do jej poszukiwania. A tam, gdzie zasiłki są stosunkowo wysokie, co gorsza można je długo uzyskiwać, jest tendencja do wyższego bezrobocia.
s. 293
Nie podzielam upodobania do słowa „społeczny” nie dlatego, że jestem przeciw społeczeństwu, tylko dlatego, że uważam, że ono często wywołuje emocje, które blokują rozum. podobnie zresztą jak słowa „narodowy” czy „wspólny”. Kolektywizm dobrze się sprzedaje, choć w skali kraju jest fatalny w skutkach. owe pozytywne emocjonalne skojarzenia pochodzą pewnie z czasów, gdy ludzie żyli w hordach łowiecko-zbierackich, a potem zostały polane ideologicznym sosem socjalizmu lub nacjonalizmu.
s. 114
Ona [bieda] bierze się w dużej mierze z patologii i pułapek socjalnych. W Polsce ciągle wielkim problemem jest alkoholizm, który na dodatek często się dziedziczy. Tego nie da się tak łatwo usunąć. I nie zrobią tego państwowi urzędnicy, ale dobrowolne organizacje typu Anonimowi Alkoholicy. (…) Druga przyczyna, która się nakłada częściowo na pierwszą, to pułapki socjalne. Eliminując je, zapobiegniemy sytuacji, w której ludzie tkwią przez lata w stabilnej biedzie, a dzieci często dziedziczą taki wzór życia. Pułapki socjalne to sytuacje, gdy następuje uzależnienie się ludzi od łatwo dostępnych państwowych zasiłków albo też nie opłaca się zmieniać pracy na bardziej produktywną, bo – ze względu na system podatków i zasiłków – na tym się nie zyska, a czasami można stracić. Pułapki socjalne to patologia bodźców, to wyjątkowo paskudny przejaw interwencjonizmu. A patologiczne bodźce prowadzą do patologicznych zachowań.
s. 283
Ci, co robili reformy wolniej, zapłacili za to większą cenę. Wolniej oznaczało boleśniej. W 1989 roku Ukraina miała taki sam poziom życia jak Polska, dzisiaj na Ukrainie poziom życia sięga 30 procent polskiego.
s. 193
Jedną z przyczyn gorszych epizodów w historii demokratycznych państw jest właśnie pojawienie się uzdolnionych demagogów. Tego się nie da przewidzieć. Jeżeli więc Polska zostanie dotknięta takim przypadkiem, a ludzie będą bierni lub co gorsza – pójdą za demagogią – to stracimy wiele lat pogoni za lepszym życiem.
s. 303
Zacznę od mitów, które nagromadziły się wokół pojęcia państwo. Z czym się ono najczęściej kojarzy w Polsce? Ze wsparciem. Tak jakbyśmy stanowili społeczeństwo inwalidów. To wyraża bądź etatyzm niektórych intelektualistów, bądź wyraża postawy roszczeniowe – będę na państwo naciskał, może mi coś skapnie. Nieważne, że stanie się to kosztem innych ludzi. (…) Nazwałem to – przyznaję, brutalnie – mentalnością sowieckiego działacza(…). Nawiązuję do autentycznych wyjazdów delegacji ZSRR do Stanów Zjednoczonych. Ci sowieccy działacze doznali w Ameryce szoku poznawczego, jak zobaczyli wokół siebie pełno bananów, whisky, samochodów. I jakie było ich pierwsze pytanie? Jakie ministerstwo odpowiada za banany, jakie za whisky, jakie za samochody itd. Im się w głowie nie mieściło, że takie rzeczy można załatwiać bez szczególnej interwencji państwa.
s. 285
(…) można uznać, że zbrojna banda, która podbija jakieś terytorium i wprowadza tam swój monopol na przymus i przemoc, po to by uciskać podbitą ludność, zakłada państwo. Takie też były początki wielu współczesnych państw.
s. 11
Za zmniejszenie nierówności dochodów płacono w socjalizmie ogromną cenę: przedsiębiorcze talenty, obecne w każdym społeczeństwie były marnowane, a gospodarka w miarę upływu czasu zmierzała do stagnacji. Ponadto monopol państwowej władzy ogromną nierówność w tej dziedzinie, co mogło prowadzić do dużych nierówności materialnych warunków życia między polityczną elitą a resztą społeczeństwa. Rozdęcie władzy politycznej umożliwiało wreszcie ogromny zakres politycznego i rodzinno-towarzyskiego nepotyzmu, naruszając równość szans. Im więcej państwa w społeczeństwie, tym więcej dobrych posad dla swoich.
s. 37
Proszę zauważyć, że nasze partie polityczne w małym stopniu odwołują się do ludzi ciężko pracujących, tylko do faktycznych lub potencjalnych klientów pomocy socjalnej.
s. 286
Praca nad konstytucją dała mi głębsze zrozumienie tego podstawowego dokumentu. Dlatego nie mogę spokojnie patrzeć, jak nasi politycy notorycznie łamią konstytucję, uchwalając ustawy, które są lub mogą być z nią sprzeczne. W ten sposób dążą do nieograniczonej władzy ustawodawczej. Takiego konstytucyjnego nihilizmu nie ma na zachodzie.
s. 218
Wejście na drogę interwencjonizmu to uruchomienie spirali nacisków. Duża część społecznej energii jest wtedy marnowana na walkę o regulacje lub przywileje, mniej czasu pozostaje na pracę i przedsiębiorczość.
s. 270

