Cytaty
Nihilizm jest naturalnym produktem racjonalizmu scjentycznego, czyli takiej ideologii, wedle której nauki przyrodnicze są monopolistycznymi posiadaczami wszystkich standardów orzekających o tym, co jest albo nie jest sensowne, co jest albo nie jest prawdziwe.
s. 152
Poznawanie życia nie nauczyło mnie nic, nie doprowadziło do żadnej syntezy. Im więcej się o nim wie, tym trudniej sformułować uogólnienie. W życiu wszystko wzajemnie sobie przeczy. Nauka jest bardziej konsekwentna.
s. 221
Zręczność w formułowaniu podziękowań świadczy o klasie uczonego. Może się zdarzyć, że ten czy ów uczony będąc u kresu sił, uświadamia sobie, że nie ma komu dziękować. To nieważne, można wszak wymyślić dług wdzięczności. wynik naukowy bez długu wdzięczności to rzecz podejrzana i komuś trzeba zawsze w jakiś sposób podziękować.
s. 69
Łatwowierność: posiadanie poglądów na świat, wszechświat i miejsce w nim człowieka, jakie podzielają tylko ludzie prości oraz najwybitniejsi matematycy i fizycy.
Istnieją ludzie, którzy rodzą się z instynktowną wiarą, że wszechświat jest wytłumaczalny.
Współczesna nauka wie doskonale, że istnieje o wiele więcej wymiarów niż klasyczne cztery. Naukowcy twierdzą, że te dodatkowe zwykle nie wpływają na normalny świat, gdyż są małe i zwinięte w sobie. Oznacza to, że wszechświat zawiera więcej cudów, niż możemy kiedykolwiek zrozumieć, albo też – co bardziej prawdopodobne – naukowcy wymyślają to wszystko w miarę potrzeby.
Porównaliśmy cywilizację ekspansywną do gwiazdy supernowej. Jak gwiazda w eksplozji spala swoje zasoby materialne, tak cywilizacja zużywa rezerwy ludzkie w „łańcuchowej reakcji” lawinowego wzrostu nauki. Może jednak – spyta ktoś sceptyczny – przesadziłem w tym porównaniu?
Co można mieć z gwiazd? A jaki były korzyści wyprawy Amundsena? Andréego? Żadne. Jedyna doraźna korzyść leżała w tym, że udowodniona została – możliwość. Że to można zrobić. A mówiąc dokladniej – że to jest, dla danego czasu, najtrudniejsza rzecz, jeszcze osiągalna. Nie wiem, czy myśmy nawet to zrobili, Bregg. Naprawdę nie wiem. Ale byliśmy tam
Wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane, aniżeli zdolny byłby pojąć umysł człowieka, który stroniąc od eksperymentalnej nauki, pragnie się schronić w królestwie filozoficznego myślenia.
s. 20
Anglikom, po kilkuset próbach, udało się wyhodować sklonowaną owieczkę Dolly, a więc niejako zapalić niewielki fidybus, obrócony zarówno przez żurnalię, jak i żądnych rozgłosu uczeńców, w gigantyczny pożar.
s. 24
[Rappaport] Przeczytał mi raz fragment dziewiętnastowiecznej księgi, opisującej sposoby hodowania wieprzy tresowanych do szukania trufli; był to bardzo ładny ustęp, opowiadający podniosłym stylem, właściwym temu wiekowi, o tym, jak to rozum człowieka wykorzystuje zgodnie ze swym posłannictwem pożądliwą żarłoczność świń, którym rzuca się żołędzie, kiedy wykopią trufle.
Taka racjonalna hodowla miała, według Rappaporta, oczekiwać uczonych, i już ją właśnie wdrażano w życie, jak to pokazywał nasz przypadek. Wyłożył mi ten prognostyk zupełnie serio. Handlarz-grosista nie interesuje się światem duchowych przeżyć wytresowanego wieprza, który ugania się za truflami: ów świat dla niego nie istnieje poza rezultatami działalności świń i nie inaczej ma się rzecz z nami i naszymi mocodawcami.
Racjonalizację hodowli uczonych utrudniały co prawda relikty tradycji, owych zapatrywań nieprzytomnych, rodem z francuskiej rewolucji, lecz można się było spodziewać, że jest to stan przejściowy. Oprócz doskonale urządzonych chlewni, to jest laboratoriów lśniących, należało przygotować jeszcze inne urządzenia, które wyzwoliłyby nas od wszelkiej możliwości frustracji. Na przykład pracownik nauki zaspokajałby swoje instynkty agresji, w sali pełnej kukieł generałów i innych wielkorządców, doskonale nadających się do bicia, jak również znajdowałby specjalne miejsca, będące pochłaniaczami energii seksualnej, itp. Wyładowawszy się należycie tu i tam, będzie mógł, powiadał Rappaport, wieprz uczony bez wszelkich już zakłóceń oddawać się polowaniu na trufle, z żytkiem władców, a ku zgubie ludzkości, jak odeń tego wymaga nowy okres historyczny.
Wysoka technologia nie wyklucza wierzeń religijnego typu.




















