I jak wtedy w czasie drogi krzyżowej na Golgotę, tak i teraz na tej krzyżowej drodze, którą każdy z nas ma… — Jacek Woroniecki
I jak wtedy w czasie drogi krzyżowej na Golgotę, tak i teraz na tej krzyżowej drodze, którą każdy z nas ma przebyć w tym życiu, Matka nasza czuwa nad nami, abyśmy płakać umieli tak, jak należy, aby te łzy, które nieraz cisną się nam do oczu nie były nigdy łzami złości i gniewu, ani smutku i zniechęcenia, ani rozpaczy, ale łzami szczerego żalu kruszącymi to wszystko, co w duszy pozostawało twardego z dawno zadawnionych wad, przemywającymi jej wzrok z tego, co ją zaślepiało najbardziej i pozwalającymi coraz jaśniej w świetle wiary poznawać żądania Boże w celu czynienia pokuty za dawne winy.
s. 103Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie, miłość Boga w duszy Matki Najświętszej to nie tkliwe uczucie, to nie przemijające wzruszenie, to nie sielanka, jak się to nieraz myśli, gdy się o miłości mówi! To mocny, głęboki nastrój woli, który sprawia, że stale, zawsze, z wciąż rosnącym napięciem poddaje się ona Bogu i Jego świętej woli, że Go kocha nade wszystko, więcej od samej siebie, że siebie samą kocha dla Boga i pragnie, aby każdy moment Jej życia, każde poruszenie serca było ku chwale Tego, który Ją stworzył tak piękną i czystą i którą uczynił błogosławioną między niewiastami.
s. 223
Przekonanie, że miłując bliźniego, miłujemy i Boga i że Bóg w nas i przez nas miłuje swe najdoskonalsze stworzenia, należy też do tajemnic wiary, które przekraczają przyrodzone siły naszego rozumu.
s. 179
Wielkość Maryi nie na tym polega, że zrodziła nam Jezusa jako Jego Matka wedle ciała, ale że całą duszą „słuchała słowa Bożego i czyniła je” (Łk 11, 28). Jeśli, jak nas tu Chrystus uczy, każdy człowiek, który pełni wolę Bożą, stają się jego bratem lub siostrą lub nawet matką, czyli innymi słowy, jeśli każdy człowiek pogodzony z Bogiem i będący w stanie łaski jako adoptowane dziecko Boże wchodzi z Chrystusem w stosunki rodzinne, to cóż dopiero powiedzieć o Jego Matce Najświętszej, która wolna od grzechu pierworodnego, przez całe swe życie oddawała swą wolę Bogu bez żadnych wahań i zastrzeżeń i z najwyższym napięciem woli, na jakie Ją było stać!
s. 80

