Fernando Vallejo

Cytaty

  1. Pewnego dnia znów cię zobaczę, dziadku, wśród zakamarków snu…

  2. Prawdę mówiąc, nigdy nie przekonywał mnie sport jako spektakl; czy wygra jeden koń, czy drugi, jest mi dokładnie wszystko jedno, skoro ani nie jestem koniem, ani się nie ścigam.

  3. Wszystkie zmierzchy są takie same, banał. I wszystkie – guzik warte: budzą w tobie marzenia, które się nigdy nie ziszczą.

  4. Zobaczę, to uwierzę, mówią; ale jest na odwrót: trzeba uwierzyć, żeby móc zobaczyć.

  5. Z wyobraźnią mojej babci telewizja kolumbijska nie mogła konkurować. Teraz, po latach, przypominając sobie babcię i jej słuchowiska, dochodzę do wniosku, że człowiek utracił zdolność wyobrażania sobie, tak jak utracił zdolność liczenia; musi się posługiwać obrazem, tak samo jak musi korzystać z kalkulatora. Babcia miała rację: telewizja to krok wstecz, niezrównane głupstwo.

  6. Wraz z powtarzaniem słabnie uczucie.

  7. To podstawy algebry, której uczyłem się w szkole średniej. Cała przyszłość mieści się w przeszłości, a absolutny smutek w absolutnym szczęściu.

  8. To jest właśnie ból mego życia: podejmuję decyzje ekstremalne – albo wszystko, albo nic.

  9. W prawie istnieją luki i szczeliny, które trzeba umieć wykorzystywać.

  10. Wiatr altano, pampero, alisio, sirocco, buran, mistral, simum – cała róża wiatrów skupiała się wówczas w jeden potężny huragan.

  11. Po trzech miesiącach uczyła się ruszać pod górę, na jednej z ulic dzielnicy Manrique. Chodziło o to, by zdejmując nogę z hamulca, jednocześnie dodać gazu.

  12. Szesnastego grudnia, robi się szopkę, bo rozpoczyna się nowenna Boskiego Dzieciątka, ze śpiewami i kolędami. Te dziewięć dni przygotowań do Bożego Narodzenia jest tak wyjątkowych, że nawet udaje nam się wywinąć od odmawiania różańca.