Stephen King
Cytaty
Bóg wściekł się na Kaina, ponieważ Kainowi wydawało się, że Bóg jest wegetarianinem. Jego brat był lepiej zorientowany. Bóg stworzył świat na swój obraz i podobieństwo, więc jeśli ty nie jesz świata, świat je ciebie.
Więc Kain zapytał brata: Czemuś mi nic nie powiedział?.
A na to braciszek: Czemuś nie słuchał?.
Wtedy Kain rzekł: Dobra, teraz posłucham.
Po czym załatwił swojego braciszka i mówi: Hej, Boże. Chcesz mięska?! To masz częstuj się! Wolisz gulasz czy żeberka, a może abelburgery?A wtedy Bóg powiedział mu, żeby spadał.
Zniknięcie to nie śmierć, nie całkiem. To nie jak odrąbanie czegoś tasakiem; raczej jakby coś wyciekało ze zlewu tak powoli, że nawet nie zauważysz, kiedy zniknęło, dopiero dużo później.
Potworności inkwizycji to nic w porównaniu z losem, jaki wyobraźnia każdego z nas potrafi zgotować naszym najbliższym.
Dzieci, w przeciwieństwie do dorosłych, nie walczą z szokiem, lecz poddają mu się – być może dlatego, że mniej więcej do trzynastego roku życia niemal bez przerwy są czymś zaszokowane.
Szaleństwo to przecież rodzaj umysłowego samobójstwa. Czy lekarze nie twierdzą dziś, że prawdziwa śmierć to śmierć mózgu? Szaleństwo jest jak elastyczny pocisk, który ugodził mózg.
Nie robi się tego dla pieniędzy, tylko po to, żeby się dobrze poczuć. Człowiek, dla którego taki powód to za mało, jest nic niewart.
Człowiek nie powinien być samotny. Według mnie nawet najbardziej samowystarczalne osoby muszą odczuwać odcięcie od społeczeństwa jako najgorszy rodzaj tortur!
Jest jakaś siła w tym, że znasz najkrótszą drogę, nawet jeśli jedziesz dłuższą drogą, bo w domu czeka teściowa.
Wiecie jak to jest: każdy głupek potrafi umrzeć, sztuką jest nauczyć się przeżyć.
Stare drzewa przywodziły mi na myśl Tolkienowskie Enty; stare drzewa również zazwyczaj chcą cię skrzywdzić. Nieważne, czy brniesz po kolana w śniegu, jedziesz na biegówkach czy po prostu przechadzasz się po lesie. Stare drzewa chcą zrobić ci krzywdę i chyba nawet chętnie by cię zabiły, gdyby mogły.
Jak nazwać plażę, która nie ma końca? To proste – pustynia.
Lepiej zaorać spłachetek ziemi głęboko niż całe pole płytko.

