Paulo Coelho
Cytaty
– (…) cierpienie istnieje (…).
– Istnieją jedynie porażki. Lecz nikt nie zdoła przed nimi uciec. Dlatego w walce o marzenia lepiej przegrać parę drobnych potyczek, niż zostać pokonanym na całej linii, nie wiedząc nawet, o co się walczyło.
Czasem miłość bywa dziecinadą.
Inny jest tym, którym nauczono mnie być, ale to wcale nie ja. Inny wierzy, że powinnością każdego człowieka jest przez całe życie głowić się jak zgromadzić pieniądze, by na starość nie umrzeć z głodu. I człowieka tak bardzo pochłaniają myśli i plany na przyszłość, że przypomina sobie o życiu dopiero wtedy, gdy jego dni na ziemi są policzone. Ale wówczas na wszystko jest już za późno.
Bóg może być kobietą (…). A jeśli tak jest w istocie, to miłości nauczyło nas Jego kobiece wcielenie.
Wiele ładnych, młodych dziewcząt ulega czarowi łatwych pieniędzy. Zapominają, że pewnego dnia zestarzeją się i nie będą już miały okazji spotkać mężczyzny swojego życia.
W każdym z nas istnieje wewnętrzny zegar i aby dwie osoby mogły się kochać, trzeba, by w danej chwili oba zegary pokazywały tę samą godzinę, a to nie zdarza się codziennie. Ten, kto kocha, nie musi uprawiać seksu, by poczuć się dobrze. Dwie osoby, które się kochają i są ze sobą, muszą cierpliwie i wytrwale ustawiać wskazówki swoich zegarów za pomocą gier miłosnych i „przedstawień teatralnych”, i zrozumieć, że uprawianie miłości to coś więcej niż spotkanie dwojga ludzi. To „uścisk” płci.
Jednym z wizerunków Boga jest właśnie oblicze kobiety.
Droga duchowa wiedzie poprzez codzienne doświadczanie miłości.
Dziwne są koleje ludzkiego losu. Niemal nikomu ze znanych mi osób nie udało się poślubić swojej pierwszej miłości. Zaś ci, którym się to zdarzyło, często mi mówią, że ominęło ich coś istotnego, że nie doświadczyli czegoś, co mogło być im dane.
Dar uzdrawiania jest łaską. Ale łaską jest również umiejętność godnego życia, miłości bliźniego, poszanowania pracy.
W każdym momencie naszego życia jedną nogą tkwimy w świecie baśni, a drugą w otchłani piekieł.
Pytają, jak ja to robię, że tak dobrze radzę sobie z mężczyznami. Uśmiecham się i zbywam je milczeniem, ponieważ wiem, że lekarstwo jest gorsze od samego bólu: po prostu nie zakochuję się.



